Dziewięć miesięcy temu polskiej sztafecie mieszanej zabrakło 0.02 sek do brązowego medalu MŚ w Tokio. Tamta impreza w Japonii była ostatnią, podczas której Maksymilian Szwed przebiegł pełne 400 metrów. Dziś bez niego trudno wyobrazić sobie polską sztafetę walczącą o medale w ME, pokazały to trochę zawody World Relays w Gaborone. 21-latek z AZS Łódź opuścił cały sezon zimowy, zmagał się z kontuzją. Nie mógł wystąpić w Afryce, wrócił tydzień temu. A dopiero w sobotę przebiegł pierwsze w tym roku 400 metrów na zawodach. I... pobił rekord Polski U-23, uzyskał czwarty czas w historii naszej lekkiej atletyki.