Piłkarze Realu Madryt być może tylko jedną kolejkę cieszyli się z odzyskania prowadzenia w La Lidze. 36-krotni mistrzowie Hiszpanii w sobotnie popołudnie przegrali na wyjeździe z Osasuną 1:2 (0:1) i jeżeli w niedzielę (godz. 16.15, relacja na żywo na Sport.pl) FC Barcelona wygra u siebie z Levante, to odzyska pierwszą pozycję.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki tłumaczy się ze swoich słów: Posypuję głowę popiołem, jest mi głupio
"Maksymalne napięcie w Madrycie z Arbeloą"
Tymczasem hiszpański dziennik "Sport" pisze, iż w Realu Madryt panuje duży niepokój, a pozycja trenera Arbeloi wisi na włosku. "Maksymalne napięcie w Madrycie z Arbeloą" - to tytuł artykułu.
"W najbliższą środę, po porażce z Osasuną, Real Madryt powinien przypieczętować awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Prowadzenie 1:0 otwiera drogę, ale nikt w Realu nie jest pewny siebie. A odpadnięcie może wywołać bezprecedensowy kryzys dla Pereza, który osobiście firmował Arbeloę, trenera nieprzekonującego choćby samych piłkarzy" - pisze dziennikarz Lluis Miguelsanz.
Według niego Arbeloa, jedyne co dobre zrobił, to sprawił, iż lepiej gra brazylijski skrzydłowy Vinicius Junior.
"Jego największym osiągnięciem było przywrócenie Viniciusa do gry, zawodnika, który nie miał najlepszych relacji z Xabim Alonso, ale na tym adekwatnie koniec. Gra Realu praktycznie nie istnieje, a seria zwycięstw w lidze była efektem indywidualnych popisów Brazylijczyka i Mbappe i skuteczności Courtoisa w bramce. Zespół nie poprawił się po odejściu Xabiego i panuje wrażenie pewnej samorządności piłkarzy, co nie może prowadzić do niczego dobrego" - czytamy.
Lluis Miguelsanz uważa, iż pozycja Arbeloi jest bardzo zachwiana, a odpadnięcie z Ligi Mistrzów mogłoby sprawić, iż trener zostałby zwolniony.
"Perez nie chce uznać sezonu za stracony i marzył o awansie w Lidze Mistrzów jak najdalej i walce o mistrzostwo z Barceloną. Klęska w Pampelunie mocno zachwiała pozycją Arbeloi, a Liga Mistrzów może okazać się dla niego wyrokiem, bo do końca sezonu zostało jeszcze dużo czasu, a w przypadku wpadki z Benficą atmosfera wśród kibiców i w szatni stałaby się nie do zniesienia" - dodaje.
Podkreśla on, iż piłkarze nie wierzą w pomysł Arbeloi, a zarząd jest niezadowolony z jego decyzji meczowych.
"Piłkarze zaczynają tracić wiarę w to, co się dzieje, a w zarządzie nie potrafią zrozumieć sposobu zarządzania zespołem przez Arbeloę. Jego decyzje podejmowane po to, by zadowolić zawodników, a przede wszystkim zmiany dokonywane w trakcie meczów są niezrozumiałe. Co więcej, nigdy nie udało mu się odwrócić losów meczu, które zaczynał od straty gola. W Madrycie liczono, iż zdobędzie jakieś trofeum, by móc rozpocząć z nim nowy projekt. Dziś te plany legły w gruzach i we wtorek może choćby dojść do przyspieszonego rozwiązania umowy. Nikt w zarządzie tego nie chce, bo nie ma następców, a luty to zdecydowanie zbyt wcześnie, by osadzać trzeciego trenera w jednym sezonie" - pisze Lluis Miguelsanz.
Zobacz także: Ronaldo przerwał milczenie ws. przyszłości. Te słowa mówią wszystko
Mecz Real Madryt - Benfica w środę, 25 lutego o godz. 21.

2 godzin temu





![Gol już w 34. sekundzie. Mocny początek niedzieli w Ekstraklasie [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/699aeae3105783_68218153.jpg)










