Raków Częstochowa znalazł następcę sprzedanego za 2 mln euro Petera Baratha! Zagraniczny pomocnik o krok od „Medalików”. Do tego napastnik za 750 tys. euro

4 godzin temu

Na testach medycznych w Rakowie Częstochowa pojawił się Abraham Ojo. Informację jako pierwszy przekazał Tomasz Włodarczyk. 19-letni defensywny pomocnik to zawodnik znany już w europejskim futbolu, choć na razie traktowany raczej jako inwestycja na przyszłość niż natychmiastowe wzmocnienie pierwszego składu.

Zimą Raków pożegnał się z Péter Baráth, który przeniósł się do Sigmy Ołomuniec za około dwa miliony euro. „Medaliki” rozpoczęły więc poszukiwania nowej „szóstki”, choć – jak wszystko wskazuje – Ojo nie jest bezpośrednim następcą Węgra, a raczej projektem rozwojowym.

Nigeryjczyk ostatni rok spędził w Botewie Płowdiw, gdzie wywalczył sobie regularną grę w pierwszym zespole. W trwającym sezonie zaliczył 19 występów i uzbierał blisko 1300 minut na boisku, co jak na nastolatka jest wynikiem bardzo solidnym. Do Bułgarii trafił wcześniej z Vista Gielendżyk, pełniącej funkcję akademii współpracującej z Botewem.

Nie bez znaczenia przy tym ruchu jest postać Artura Płatka. Obecny doradca zarządu Rakowa do spraw sportowych w latach 2023–2025 pełnił funkcję dyrektora sportowego właśnie w Botewie Płowdiw i doskonale zna realia oraz potencjał Ojo. Według Włodarczyka częstochowski klub obserwował Nigeryjczyka już latem.

Portal Transfermarkt wycenia 19-latka na około 250 tysięcy euro, choć szczegóły ewentualnej transakcji nie zostały jeszcze ujawnione. Raków w najbliższym czasie ma ogłosić nie tylko decyzję w sprawie Ojo, ale również dopiąć transfer Isaka Brusberga, 19-letniego napastnika BK Häcken. W przypadku Szweda mówi się o kwocie rzędu 750 tysięcy euro.

Jeśli oba ruchy zostaną sfinalizowane, Raków wyraźnie pokaże, iż równolegle do walki o cele sportowe stawia na budowanie kadry z myślą o kolejnych sezonach.

Idź do oryginalnego materiału