Rada dała zielone światło! Falubaz ma nowych właścicieli

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Firma BOLL od lat sponsoruje żużlowców, co z biegiem czasu zostało ograniczone. Wojciech Dalewski, właściciel firmy, zdecydował się na stopniowe wygaszanie sponsorowania zawodników, pozostając jedynie z Bradym Kurtzem jako patronatem. Stelmet Falubaz Zielona Góra miewał jednak spore problemy z zarządzaniem, a ostatnie luki budżetowe jedynie położyły ciemne chmury nad sytuacją Falubazu. Dlatego też pojawiła się alternatywa, gdzie Dalewski miał przejąć większościowy pakiet akcji oraz uratować zielonogórski żużel przed zapaścią.

We wtorek odbyło się posiedzenie Rady Miasta, gdzie otrzymaliśmy oficjalne potwierdzenie. Radni, pomimo niektórych dłuższych dyskusji, podjęli decyzje o sprzedaży większości akcji Wojciechowski Dalewskiemu oraz jego małżonce – Agacie. Prezydent Marcin Pabierowski przyznał dla RZG Sport, iż nowi właściciele zgodzili się na natychmiastową inwestycje w postaci 3 milionów złotych, co ma załatać dziurę wytworzoną przez poprzedników.

– To jest pierwszy etap. Drugi to deklaracja Pana Dalewskiego i jego małżonki kolejnych inwestycji, czyli 3 milionów złotych. Spłata zobowiązań, które narosły w Falubazie przez poprzedni zarząd, który nie znalazł środków. Pan Dalewski z małżonką chcą te zobowiązana spłacić, zainwestować w Falubaz. Dla mnie to ogromnie budujące, dziękuje za deklaracje. Ustalamy kolejne warunki współpracy na trzy lata – powiedział Pabierowski.

Miasto przez cały czas będzie posiadało pakiet mniejszościowy wynoszący 15%, ale główne decyzje będą podejmowane przez nowych właścicieli, którzy nabyli akcje za 700 tysięcy złotych. Mowa oczywiście o akcjach Stowarzyszenia ZKŻ oraz tych, których właścicielem był Adam Goliński. Jest to nowe otwarcie w historii zielonogórskiego klubu, a miasto przez cały czas chce wspierać klub dzięki dotacji miejskich, aby wszystko było uczciwe oraz przejrzyste.

Na jakiekolwiek działania jest bardzo mało czasu. Przypomnijmy, iż Stelmet Falubaz Zielona Góra musi uregulować zaległości do końca października, aby móc uczestniczyć w procesie licencyjnym. Ostatnio o zaległościach wobec swojej osoby mówi Damian Ratajczak, co tylko pokazuje skale zaniedbania poprzednich właścicieli.

– Taki cel inwestor ma, aby być większościowym właścicielem klubu. To pozwoli mu na podejmowane odważnych decyzji, łatwiejsze szukanie sposób, zarządzanie klubem, ale oczywiście to przy współpracy z Miastem Zielona Góra. Myślę, iż to jest dobry kierunek – mówi prezydent. – Pan Wojciech Dalewski zna się na żużlu i procedurach. Wie, iż termin jest bardzo krótki, dlatego dla mnie, jako Prezydenta, dzisiejsza sesja była najistotniejsza, aby unikać dyskusji, negatywnych emocji, aby ustawa została podjęta.

Pojawiły się również pytania odnośnie wyceny akcji zielonogórskiego klubu. Przypomnijmy, iż Wojciech Dalewski z małżonką Agatą wykupią akcje na poziomie 700 tysięcy złotych, co wskazuje spory spadek ceny. Prezydent Marcin Pabierowski wskazuje, wyceny podjęła się niezależna firma, a taki stan obrazuje poziom zarządzania przez poprzednie osoby.

– Myślę, iż wynikała z jakości zarządzania byłych władz klubu, co nie było poprawne. Tak to ujmę delikatnie. Akcje są tyle warte, ile ktoś wyceni i kupi. Tutaj jest forma prawna zachowana. Ja się włączyłem w proces negocjacji z Panem Dalewskim, ponieważ władze klubu nie znalazły dodatkowych środków, aby zasypać dziurę budżetową – podkreśla.

Idź do oryginalnego materiału