Odważne słowa lidera Stali. Chce jeździć w PGE Ekstralidze

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Dakar Development Stal Rzeszów najwidoczniej trafiło na ambitnego zawodnika. Josh Pickering przejawia chęć osiągnięcia wielkich rzeczy w żużlu, ale zwykle czegoś brakowało. Przede wszystkim regularności, ponieważ Pickering otrzymując wszystko na tacy w Lesznie, pojechał naprawdę przeciętny sezon. Pomimo awansu klub nie widział powodów, aby „Picko” znalazł się w kadrze na sezon 2026, a co za tym idzie, Josh został na lodzie. Dopiero rzeszowski ośrodek sięgnął po zawodnika, a ten pojechał naprawdę przyzwoity okres.

Pickering przegrał natomiast dwa ważne finały – z Belle Vue Aces oraz Poole Pirates, przy czym zawodnik się nie poddaje. Pomimo braku złota na swojej szyi, „Picko” myśli o przyszłości. Wiemy na pewno, iż Australijczyk nie myśli o starcie w Speedway Grand Prix. Dla niego większy priorytet ma… PGE Ekstraliga.

– Speedway Grand Prix nie jest moim celem, ale jazda w PGE Ekstralidze natomiast tak. Jest to dla mnie o wiele istotniejsze niż rywalizacja w Grand Prix. Nie mam odpowiedzi na to pytanie, która mogłaby kogoś zainteresować – powiedział dla Speedway Stara.

Pickering przybliżył swój pogląd przez IM Australii. Jak przyznał, jeżeliby ktoś przyszedł do niego z możliwością startu w Speedway Grand Prix to by przyjął propozycje, ale z uwagi na sporą rywalizacje o czołową piątkę, „Picko” nie widzi szans dla siebie. Warto podkreślić, iż w tym roku mnóstwo Australijczyków rzeczywiście wraca do swojego kraju na zimę. Wszystko przez różne turnieje towarzyskie, ale sporo z nich ma zamiar wziąć udział w mistrzostwach kraju, które rozpoczną się w styczniu.

– Nie mam zamiaru kłamać i powiedzieć, iż odrzuciłbym bym propozycje jazdy w Grand Prix, o ile ktoś dałby mi taką możliwość. o ile chce jechać na najwyższym poziomie to muszę wziąć udział w IM Australii i skończyć w czołowej piątce. Masz w Grand Prix pięciu Australijczyków – Brady’egp Kurtza, Maxa Fricke, Jacka Holdera oraz Rohana Tungate’a. o ile skończą przed tobą, otrzymujesz szansę na dziką kartę w Gillman – powiedział Josh Pickering. – Będzie mnóstwo zawodników gotowych do walki o pozycje. w tej chwili czekam z Brooke (partnerką Josha) na narodziny dziecka w przerwie międzysezonami, więc bardzo chętnie odetnę się od żużla i spędzę czas z rodziną, a potem wrócę do jazdy w marcu. Nie wezmę udziału w IM Australii.

Tym samym zimę Pickering spędzi na spokoju od zgiełku maszyn, ale kto wie. Może weźmie udział w jakichkolwiek zawodach towarzyskich, gdzie na spokojnie może podejść do rywalizacji. Ambitne plany Pickeringa zakładają jednak, iż w okresie 2028 ma zamiar pojechać w PGE Ekstralidze. Jego celem na przyszłoroczne rozgrywki jest czołówka najskuteczniejszych zawodników, co w Dakar Development Stal Rzeszów może być niezwykle trudne.

– Podpisałem kontrakt w Rzeszowie. o ile wygramy ligę to z chęcią tam zostanę. Liczę, iż zostanę jednym z czołowych zawodników w Polsce, tak jak się udało w Wielkiej Brytanii. Celuje w czołową trójkę najskuteczniejszych zawodników. Chcę jeździć w PGE Ekstralidze na sezon 2028 – przyznał.

Idź do oryginalnego materiału