Ściganie na najwyższym poziomie wraca na dobre! Przed nami Grand Prix Włoch oraz Lone Star Le Mans WEC. Na co warto zwrócić uwagę przed tymi wyścigami?
Kubica jedzie
Prawie dwa miesiące przerwy zafundowała nam WEC i najwyższy czas na powrót kierowców na tor. Druga część sezonu zaczyna się od wyścigu na Circuit of the Americas w Austin.
Ten wyścig możemy bardzo miło wspominać ze względu na wydarzenia sprzed 2 lat. Wówczas to Ferrari odniosło swoje pierwsze zwycięstwo w wyścigu WEC, nie licząc 24h Le Mans. I było to Ferrari prowadzone przez Roberta Kubicę, wspólnie z Yifeiem Ye i Robertem Shwartzmanem.
Rok temu Kubica, Ye i Phil Hanson zajęli 7. miejsce, ale również to był dobry wyścig w ich wykonaniu. W przeciwieństwie do ubiegłego roku, teraz sytuacja jest zupełnie inna. Szanse Polaka i jego kolegów na walkę o mistrzostwo świata są już iluzoryczne, a Ferrari ma znacznie słabszy pakiet na tle rywali.
Nie oznacza to jednak, iż nie będziemy liczyć na wysokie miejsca naszej załogi. Każdy wyścig to inna historia i mamy nadzieję, iż Robert i jego koledzy dostarczą nam mnóstwa emocji. Będzie to potrzebne zwłaszcza dlatego, iż wyścig będzie rozgrywany bardzo późno bo od godziny 20:00 polskiego czasu.
Zobaczcie harmonogram rywalizacji wraz z opcjami oglądania:
Piątek, 4 sierpnia:
godz. 18:30 – Pierwszy trening
godz. 23:00 – Drugi trening
Sobota, 5 sierpnia:
godz. 18:00 – Trzeci trening (WEC Plus)
godz. 22:00 – Kwalifikacje (WEC Plus, HBO Max, Polsat Sport Fight)
Niedziela, 12 lipca:
godz. 20:00 – Wyścig (Eurosport 1, Polsat Sport 2, Polsat Sport Extra)
GP Włoch
Na dobre wraca też Formuła 1, a Grand Prix Włoch może być bardzo ciekawym i ważnym widowiskiem. Jednym z powodów jest kara silnikowa, jaką przyjmie Andrea Kimi Antonelli na rywalizację na Monzy. Startując z końca stawki będzie musiał się przebijać i próbować stracić jak najmniej punktów do wiceliderów klasyfikacji generalnej kierowców F1 – George Russella i Lewisa Hamiltona. Można spodziewać się, iż kar silnikowych będzie znacznie więcej bo Monza to dobry tor na takie zagrywki.
Monza to oczywiście bardzo specyficzny obiekt, na którym układ stawki jaki znamy z innych rund, nie musi się potwierdzić. Zobaczymy, kto będzie miał najlepszy pakiet z niskim dociskiem.
Na Monzy prawdopodobnie znów będziemy wiele mówić o nowej erze technicznej w Formule 1. To prawdopodobnie najgorszy tor dla tych silników i możemy spodziewać się super-clippingu w kilku miejscach i przypadkowych wyprzedzań gdy akurat bateria tak postanowi. Możemy zatem mieć kilka komicznych obrazków.
Kilka zespołów zdecyduje się na wystawienie w pierwszym treningu juniorów by wypełniać obowiązki regulaminowe. Wiemy już, iż z takiej okazji skorzysta Williams, dając szansę Luke Browningowi.
Ciekawe również, co z występem Isacka Hadjara, który leczy kontuzję nadgarstka.
Oczy wszystkich będą jednak zwrócone na Ferrari. Wyścig w świątyni prędkości to dla nich domowa runda i każdy Tifosi liczy na to, iż Charles Leclerc lub Lewis Hamilton powalczą o zwycięstwo.
Harmonogram GP Włoch znajdziecie tutaj.
Jadą juniorzy
Weekend będzie bardzo intensywny bowiem na Monzy pojadą również serie juniorskie. Sezon Formuły 3 zbliża się do końca i dla Macieja Gładysza to będzie przedostatnia runda w tym roku. Polak będzie chciał utrzymać bardzo wysokie miejsce w klasyfikacji generalnej oraz pokazać się przed przyszłym rokiem.
Roman Biliński będzie chciał wreszcie wysoko zapunktować w Formule 2, a jak wiemy na Monzy w seriach juniorskich wszystko może się zdarzyć.
Przedostatnią rundę sezonu pojedzie też Tymek Kucharczyk. Wyścig na Laguna Seca będzie najważniejszy o ile Polak chce aż do końca mieć szansę na tytuł.

6 godzin temu













