PSŻ Poznań czeka na swój tor. „Prace poszły mocno do przodu”

speedwaynews.pl 5 godzin temu

Menedżer Jacek Kannenberg nie ukrywa, iż brak własnego obiektu jest problematyczny, bo klub musi liczyć na gościnność innych ośrodków. Powoduje to wiele kłopotów i ograniczeń, z którymi czasami ciężko sobie poradzić. Dużym problemem cały czas jest to, iż nie mamy dostępu do własnego toru i będziemy musieli na pewno szukać treningów na obcych torach i liczyć na gościnność pozostałych klubów – powiedział po spotkaniu.

Remont na finiszu. PSŻ Poznań czeka na możliwość treningów

Prace na torze idą jednak w dobrym kierunku. Jacek Kannenberg zdradził, iż już za kilkanaście dni powinien odbyć się odbiór toru, a zespół ma mieć możliwość przygotować się do dwóch domowych spotkań – zaległego ze Stalą oraz domowego z H.Skrzydlewska Orłem Łódź już na własnym obiekcie. Pierwsze zaplanowano na 28 kwietnia, zaś drugie z nich 2 maja. Zdradza, iż zamontowane są już bandy okalające tor, a i montaż murawy powoli dobiega końca. Wydaje się zatem, iż terminarz nadchodzących spotkań jest już niezagrożony.

– Zgodnie z harmonogramem 23 kwietnia powinien już być też odbiór toru. Powinniśmy mieć możliwość jeszcze trenowania przed tymi dwoma meczami. Tak naprawdę te prace już poszły bardzo mocno do przodu. Bandy są założone i kończona już jest powoli też przebudowa wnętrza toru, czyli sztucznego boiska. No i liczymy na to, iż jak najszybciej będziemy mieli ten tor dostępny, bo rzeczywiście było to spore utrudnienie i jak widać w dzisiejszym meczu – brak naszego toru gdzieś też na pewno dobrze na nas nie wpływał – opowiedział.

Teraz zespół z Poznania czeka tydzień przerwy, a później wyjazd do Bydgoszczy. Jacek Kannenberg nie ukrywa, iż jego zdaniem spotkanie z Abramczyk Polonią Bydgoszcz może być jeszcze trudniejszym meczem niż to w Ostrowie Wielkopolskim. – Mamy świadomość, iż wyjazd do Bydgosczy może choćby będzie jeszcze większym wyzwaniem niż w dniu dzisiejszym – zakończył.

Stadion w Poznaniu
Idź do oryginalnego materiału