Przyjechał z Anglii do Polski i przeżył szok. "To mnie faktycznie zaskoczyło"

3 godzin temu
Alex Paulsen - nowozelandzki bramkarz Lechii Gdańsk - trafił do Ekstraklasy prosto z grającego w Premier League AFC Bournemouth. W meczach Gdańszczan zawsze dużo się dzieje, co widać po bilansie bramkowym Lechii - 44:41 - ale Paulsen jest odpowiedzialny tylko za 20 straconych goli. Jego zdaniem poziom Ekstraklasy jest wysoki. "Byłem naprawdę zaskoczony" - przyznaje w rozmowie z Tymoteuszem Kobielą.
Lechia Gdańsk jest w ostatnim czasie w rewelacyjnej formie. Podopieczni trenera Johna Carvera nie przegrali żadnego z ostatnich siedmiu spotkań. Wiosnę zaczęli od zwycięstw z Lechem (3:1) i Motorem Lublin (3:2) oraz od domowego remisu z Cracovią (1:1). Mecze Gdańszczan zwykle gwarantują ogromne emocje. Lechia jest zespołem z największą liczbą zdobytych i straconych bramek w Ekstraklasie (44:41).


REKLAMA


Zobacz wideo Pierwsza taka olimpijka. Polka już przeszła do historii


Trafił do Polski z Premier League. Poziom go zaskoczył
Za 20 z tych straconych bramek odpowiada Alex Paulsen, czyli bramkarz, który do Lechii dołączył pod koniec sierpnia. Golkiper wypożyczony z grającego w Premier League AFC Bournemouth od razu wskoczył do pierwszego składu. Polski kibic jego grę miał okazję oglądać nie tylko w meczach Lechii, ale również w towarzyskim starciu Biało-Czerwonych z reprezentacją Nowej Zelandii (1:0).


Teraz Paulsen udzielił wywiadu trójmiejskiemu dziennikarzowi, Tymoteuszowi Kobieli. Przyznał w tej rozmowie, iż poziom Ekstraklasy go zaskoczył. - Byłem naprawdę zaskoczony jakością i poziomem zawodników, zarówno w Lechii, jak i w całej Ekstraklasie. To naprawdę dobra liga i myślę, iż wielu ludzi jej nie docenia. Uważam, iż to liga z Top 15 w Europie, jest chyba na 12. miejscu w rankingach – nie łap mnie za słowo, nie jestem pewien – ale to solidne rozgrywki. Atmosfera też robi swoje, adrenalina skacze, gdy wiesz, iż na każdy mecz przychodzi mnóstwo pełnych pasji kibiców. To mnie faktycznie zaskoczyło - powiedział.


Paulsen przyznał też w rozmowie, iż zainteresowane jego sprowadzeniem były takie kluby, jak Liverpool oraz Chelsea. Zdecydował się podpisać umowę z Bournemouth, bo ten zespół miał na niego konkretny plan rozwoju.
Lechia Gdańsk kolejny mecz zagra w poniedziałek 23 lutego o godzinie 19:00. Tego dnia Gdańszczanie podejmą Zagłębie Lubin. Zachęcamy do śledzenia tego spotkania w Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.
Idź do oryginalnego materiału