Przeżyli własny pogrzeb. Teraz są największą nadzieją [OPINIA]

4 godzin temu
Kamil Grosicki rozstał się z kadrą, zobaczył, kto go opłakuje, pożegnał z fanfarami, a następnie otworzył trumnę, otrzepał się i powiedział: "Jestem z powrotem". A Robert Lewandowski pokazał, iż jest nietykalny.
Idź do oryginalnego materiału