W okresie pozasezonowym New York Jets muszą pozyskać rozgrywającego. Justin Fields nie sprawdził się w 2025 roku, a biorąc pod uwagę potrzebę sprawdzenia, jakie umiejętności będą mieli młodzi ofensywni gracze w 2026 roku, dodanie do drużyny weterana rozgrywającego jest koniecznością.
Jest kilka interesujących opcji poza sezonem, a Kyler Murray, Malik Willis, Joe Flacco i Kirk Cousins to jedne z najbardziej godnych uwagi. Jednak najlepszą opcją dla Jets mógłby być inny rozgrywający.
Jak Bradley Locker z PFF.com przewiduje, iż Jets mogą być najlepszym miejscem lądowania dla Tua Tagovailoa. Dodanie rozgrywającego rywala z ligi na startera Jets to dziwny wybór, ale istnieje dobry powód, dla którego to posunięcie byłoby nieoczekiwanie świetnym rozwiązaniem dla Jets.
Dlaczego handel Jets za Tua Tagovailoa byłby świetnym rozwiązaniem
„Ponieważ Jets pozyskali Franka Reicha jako nowego koordynatora ataku, trafienie dokładnego rozgrywającego, który potrafi atakować poziomo, wydaje się najbardziej logiczne w przypadku zachodniego wybrzeża – a Tagovailoa udowodnił, iż jest do tego zdolny przez całą swoją karierę” – pisze Locker.
Miami Dolphins chcą odejść z Tagovailoa poza sezonem. Jets mogliby wkroczyć i zostać partnerem handlowym. Chociaż zamiana Tagovailoa na rywala z dywizji może być dziwnym wyborem, ma to mnóstwo sensu.
Niewiele zespołów byłoby skłonnych zamienić się za Tagovailoę, ale Jets, z Aaronem Glennem i Darrenem Mougeyem najprawdopodobniej na liście faworytów w okresie 2026, dodanie weterana rozgrywającego jest koniecznością.
Choć wymiana Tagovailoa nie będzie kosztować Jets zbyt wiele, mają pieniądze, aby sprowadzić talenty poza sezonem i mogliby choćby przeprowadzić transakcję w stylu Brocka Osweilera.
Więcej: Dlaczego Jets nie pozwolą Breece Hall na niezależną agencję, choćby jeżeli nie ma przedłużenia
Jeśli Jets przejmą cały kontrakt Tagovailoa, będą mogli pozyskać dodatkowy kapitał od Dolphins. Jets mają zapasy pieniędzy, a od rywala dzielą ich znacznie więcej niż rozgrywający.
Najprawdopodobniej Tagovailoa nie będzie ich starterem dłużej niż przez jeden sezon. Ale jeżeli uda im się go sprowadzić bardzo tanio lub choćby pozyskać kapitał od Dolphins, aby za niego handlować, to będzie to posunięcie, które będzie miało duży sens dla Dolphins.
Jest wystarczająco dobrym rozgrywającym, aby zapewnić młodym odbiorcom piłkę dla Jets w 2026 roku, a biorąc pod uwagę to, jak Brady Cook i Fields mieli problemy w zeszłym sezonie, Tagovailoa byłby powiewem świeżego powietrza w Nowym Jorku jako rozgrywający.
Być może nie będą musieli choćby za niego handlować, bo Dolphins mogą go wyciąć, a Jets mogą wkroczyć i podpisać z nim umowę taką samą, jak Pittsburgh Steelers zrobili z Russellem Wilsonem.
Tagovailoa pasuje do tego schematu i byłby zaskakująco dobrym dodatkiem dla Jets poza sezonem. Jest przystępny cenowo ze względu na przestrzeń w kadrze Jets, a dałby Jetsom wiele okazji do analizy ich młodych talentów w okresie 2026.

4 godzin temu














