Amanda Anisimova i Mirra Andriejewa - to triumfatorki niedawno zakończonych turniejów WTA 1000 w Dosze oraz Dubaju w ramach zmagań na Bliskim Wschodzie, znanym jako cykl Middle East Swing. Nazwiska zaskakujące, albowiem dla obu był to największy sukces w karierze. W dodatku w finale pokonywały Jelenę Ostapenko oraz Clarę Tauson. Brakuje w tym gronie zawodniczek ze ścisłej czołówki kobiecego tenisa.
REKLAMA
Zobacz wideo Kryzys dopadł Igę Świątek? Wesołowicz: Zacznie się bagno
Ogłosili przełom w WTA. Chodzi o Świątek i Sabalenkę. "2025 zmienił scenariusz"
Iga Świątek w Dosze i Dubaju docierała do półfinału oraz ćwierćfinału. - Na pewno ma to związek z kalendarzem. Nie jesteśmy w stanie grać przez wiele lat, tydzień po tygodniu. Mam wrażenie, iż kalendarz nam nie sprzyja, to na pewno. Nie chodzi tylko o napięty harmonogram. Musimy zmieniać kontynenty, nawierzchnie, piłki. To nie jest łatwe - odpowiedziała Iga Świątek na pytanie o słabsze wyniki zawodniczek z czołówki. Polce i tak poszło bardzo dobrze, porównując jej wyniki do np. Aryny Sabalenki, która wygrała raptem jeden mecz. Podobnie jak Coco Gauff.
"Sezon 2025 jest jednak nietypowo trudny dla wszystkich trzech gwiazd" - podkreśla portal "SportsTak", albowiem żadna z wymienionych zawodniczek, które przodują w rankingu WTA, nie wygrała w tym roku jeszcze tytułu. Najbliżej tego była Aryna Sabalenka, która przegrała w finale Australian Open.
"Rankingi WTA od dawna są barometrem spójności i dominacji, ale rok 2025 zmienił scenariusz. Aryna Sabalenka, pomimo wczesnych porażek w Katarze i Dubaju, umocniła swoją pozycję nr 1, mając 1091 punktów przewagi nad Igą Świątek. Jej odporność - choćby w obliczu chwiejnej formy - podkreśla nacisk systemu rankingowego na zgromadzone punkty, a nie krótkoterminowe wyniki. Tymczasem Świątek staje przed trudnym zadaniem odzyskania pozycji lidera, mając do obrony 1120 punktów podczas marcowego Sunshine Double (Indian Wells i Miami), w porównaniu do zaledwie 185 punktów Sabalenki" - czytamy.
Podkreślona została zwłaszcza trudna sytuacja Coco Gauff, która "zmaga się z rosnącą presją, ponieważ Iga Świątek i Aryna Sabalenka, przez cały czas dominują na pierwszych stronach gazet tenisowych". Zauważono, iż Amerykanka utraciła pewność siebie, a jej trzecie miejsce w rankingu "maskuje rosnącą przepaść".
Czy rzeczywiście czeka nas pewien przewrót w zmaganiach WTA? Ostatnie lata stały pod znakiem całkowitej dominacji - zwłaszcza wielkoszlemowej - w wykonaniu wymienionej trójki, ale już Australian Open 2025 przyniosło coś nowego. Kolejne prestiżowe turnieje rangi WTA 1000 w Indian Wells oraz Miami odbędą się w marcu.