Przejmujące wyznanie gwiazdy tenisa. "Jakie to okropne"

1 godzina temu
Paula Badosa jest jedną z czołowych tenisistek na świecie. Jednak jej życie i kariera nie są usłane różami - często dotykają ją problemy zdrowotne. Po odpadnięciu z turnieju w Miami podzieliła się z kibicami tym, co przeżywa. "Strach, ten cholerny strach. Jakie to okropne. Czasami czuję, iż nie potrafię opanować głosów w mojej głowie" - wyznała.
Paula Badosa odpadła z turnieju WTA Miami z Ivą Jović. Amerykance wystarczyło 77 minut, by rozprawić się z Hiszpanką 6:2, 6:1 i awansowała do 1/16 finału, gdzie poległa z niżej notowaną Talią Gibson. Zawodniczka Top 100 rankingu WTA ma jednak swoje problemy - raz po raz nękają ją przewlekłe kontuzje, które mogły doprowadzić do zakończenia jej kariery.

REKLAMA







Zobacz wideo Świątek sprzeciwia się rewolucji w tenisie. Sabalenka uważa inaczej



Szczere wyznanie gwiazdy tenisa. "Czasami czuję, iż nie potrafię opanować głosów w głowie"
Jednak tenisistka dała radę wrócić na kort. Niestety to nie koniec jej problemów. O tym, co przeżywa poinformowała na swoim Instagramie. "Strach, ten cholerny strach. Jakie to okropne. Czasami czuję, iż nie potrafię opanować głosów w mojej głowie. Emocje są zbyt silne i czuję się przytłoczona. Ogarnia mnie zwątpienie i czuję się zagubiona w morzu emocji. Są dni, kiedy czuję, iż mam wystarczająco dużo siły, a są też takie, kiedy góra wydaje się zbyt wysoka… i zastanawiam się, czy dam radę" - zaczęła.


"Myślę, iż tak. Bo jeżeli coś mnie definiuje, to fakt, iż zawsze się podnoszę. Zamień ból w siłę, prawda? Dlaczego tym razem miałoby być inaczej? Jedno jest dla mnie jasne: zawsze będę próbować z całych sił. Zrobię wszystko, co trzeba. Wiem, iż daleko mi do mojej najlepszej wersji, ale wiem też, iż ta wersja wciąż jest we mnie" - dodała.
Zobacz też: Majchrzak prowadził już 5:2. Nagle wszystko się załamało
Później wskazała, za co chce być zapamiętana. "Nie zostanę zapamiętana jako ta, która zdobyła najwięcej tytułów, ale chcę być zapamiętana właśnie za to. Za te chwile. Za to, iż pokazałam, iż Paula była w stanie się podnieść. I żeby to dziecko, które przechodzi przez trudny moment, pomyślało o mnie i powiedziało: 'skoro ona mogła, to ja też'. Dlatego przez cały czas tu jestem. Bo po raz kolejny pokażę, iż potrafię się podnieść. Będzie to bardzo trudne, ale obiecuję, iż będę walczyć, aż mi się uda.



I choćby jeżeli teraz nie wszystko idzie zgodnie z planem, a opinie są różne... będę kontynuować. I będę kontynuować" - zapewniła.


Na koniec zwróciła się do kibiców. "Dziękuję. Bo często to wy dajecie mi siłę, której mi brakuje. Słyszeć was na meczach, z tym entuzjazmem, kiedy choćby ja sama nie mam siły, to najcenniejsze, co dał mi ten sport. Dziękuję. Paula jeszcze nie wróciła... ale wróci" - zakończyła.
Idź do oryginalnego materiału