Przegrał z Polakiem i koniec. Teraz ujawnił, jak dowiedział się o zwolnieniu z UFC

2 godzin temu


Patchy Mix ujawnił, w jaki sposób dowiedział się o swoim zwolnieniu z UFC. Okazuje się, iż już bezpośrednio po walce z Jakubem Wikłaczem amerykańska organizacja nie była zainteresowana usługami byłego mistrza Bellatora.

Popularny „No Love” wszedł do UFC jako poważny kandydat do zdobycia tytułu mistrzowskiego. Jednak już pierwsza walka Amerykanina w szeregach UFC pokazała, iż Mix będzie musiał poprawić wiele aspektów w swoim warsztacie, aby w ogóle móc myśleć o mistrzostwie.

W swoim debiucie pod egidą UFC 32-latek został niemiłosiernie obnażony przez Mario Bautistę. Zawodnik z Glendale zafundował Patchy’emu solidną lekcję boksu, którą ten z pewnością zapamięta do końca życia. Nowojorczyk nie miał w tym starciu absolutnie nic do powiedzenia i przegrał jednogłośną decyzją sędziów.

Kilka miesięcy później Patchy Mix otrzymał szansę na rehabilitację, ale i tym razem przeciwnik okazał się lepszy. Jakub Wikłacz pokonał byłego mistrza Bellatora na pełnym dystansie. Co prawda walka była bardzo bliska, jednak zdaniem sędziów to nasz reprezentant zasłużył na zwycięstwo.

Patchy Mix o swoim zwolnieniu z UFC

Pojedynek z Polakiem – jak się ostatnio okazało – był dla Mixa ostatnim występem w barwach Ultimate Fighting Championship. Największa organizacja MMA na świecie postanowiła zwolnić Amerykanina.

Natomiast Mix dość gwałtownie znalazł nowe zatrudnienie, ponieważ w tym samym czasie, gdy ogłoszono jego zwolnienie, poinformowano także, iż Amerykanin związał się z japońską federacją RIZIN. Już 7 marca na RIZIN 52 Amerykanin stanie w szranki z Kyomą Akimoto. Warto dodać, iż dla Mixa będzie to powrót do RIZIN po sześciu latach.

BREAKING: Patchy Mix has been released from the UFC

He will fight Kyoma Akimoto on March 7 at RIZIN 52

(via @rizin_PR) pic.twitter.com/2iNoWKKmeZ

— Championship Rounds (@ChampRDS) January 29, 2026

Podczas konferencji prasowej przed nadchodzącym wydarzeniem japońskiego podmiotu Patchy Mix odniósł się do swojego rozstania z UFC. 32-latek przyznał, iż o zwolnieniu wiedział od dłuższego czasu. Jak zdradził, kilka tygodni po starciu z Wikłaczem otrzymał telefon od swojego menadżera, który poinformował go, iż został zwolniony.

Jeśli chodzi o moje zwolnienie, wyglądało to tak: po ostatniej walce czekałem jakieś pięć, sześć tygodni, a potem mój menadżer po prostu przekazał mi, iż zostałem zwolniony. Zacząłem się rozglądać i zastanawiać, co chcę dalej robić ze swoją karierą.

Wygrywałem z wieloma gośćmi w innych organizacjach, także w RIZIN. Ale najważniejsze było dla mnie przejście do wagi piórkowej, żeby zbudować się na nowo. Chcę pokazać Patchy’ego w wersji 2.0. Od dawna nie czerpałem z tego radości, bo zbijanie tylu kilogramów, by zrobić limit, było udręką.

Uważam, iż ta zmiana będzie kluczowa dla mojej kariery, a wybór RIZIN był dla mnie oczywisty. Gdybym miał wybór, i tak chciałbym trafić właśnie tutaj, bo walczyłem tu w 2019 roku i było niesamowicie. Chciałem tu wrócić. Uwielbiam japońskich fanów i oglądałem gale RIZIN przez lata, choćby gdy już tu nie występowałem, więc decyzja była prosta.

– Powiedział Patchy Mix podczas konferencji prasowej RIZIN.

ZOBACZ TAKŻE: „Ktoś to sabotuje” – włodarz FAME o promocji gal KSW

Patchy Mix to przykład na to, iż można pracować nad czymś przez całe życie, a wystarczy, iż w jednej chwili powinie nam się noga i wszystko, na co tak ciężko harowaliśmy, może w ułamku sekund przepaść. Choć to smutne, świetnie pokazuje, iż do wszystkiego w życiu należy podchodzić z pokorą i odpowiednim szacunkiem.

Czy Amerykanin zdoła jeszcze wrócić do UFC? Nie można tego wykluczyć, ponieważ w życiu nigdy nic nie jest pewne na sto procent. Jednak szansa na to, iż taki scenariusz się spełni, jest raczej mała. Ale jak to mówi znane przysłowie: nigdy nie mów nigdy!

Idź do oryginalnego materiału