Daniel Bewley w tym roku jest w fenomenalnej formie. Brytyjczyk w rozgrywkach PGE Ekstraligi radzi sobie bardzo dobrze, czego potwierdzeniem jest wysoka średnia. w tej chwili wynosia ona bowiem 2,033 pkt/bieg. Ponadto w niedzielnym meczu ligowym żużlowiec dał prawdziwy popis swoich umiejętności i w trudnych deszczowych warunkach radził sobie wybitnie.
W środowy wieczór Bewley brał udział w meczu duńskiej SpeedwayLigaen. Żużlowiec startujący w Danii dla Region Varde Elitesport już w pierwszym biegu uczestniczył w fatalnie wyglądającym upadku. 27-latek na wejściu w pierwszy łuk stracił panowanie nad motocyklem, a następnie z ogromnym impetem uderzył w dmuchaną bandę.
Przy zawodniku błyskawicznie pojawiła się karetka pogotowia, a ratownicy udzielili pomocy zawodnikowi. Na ten moment nie wiadomo, jaki jest stan zdrowia Brytyjczyka.
Naprawa dmuchanej bandy trwała bardzo długo. Ostatecznie podjęto decyzję o odwołaniu meczu i przełożeniu go na inny termin.
Kontuzja 27-latka byłaby sporym ciosem dla Betard Sparty Wrocław. W tym sezonie jest on na tę chwilę drugim najlepszym zawodnikiem całej drużyny. Co więcej, Wrocławianie w przypadku niezdolności Brytyjczyka do startów w PGE Ekstralidze nie mogliby skorzystać z zastępstwa zawodnika. Wszystko przez to, iż Daniel Bewley w zeszłym roku był trzecim najlepiej radzącym sobie reprezentantem żółto-czerwonych.
Uraz wykluczałby również Bewleya z walki o Indywidualne Mistrzostwo Świata. W tym roku w FIM Speedway Grand Prix popisał się znakomitą inauguracją, w której zajął drugie miejsce za Kacprem Woryną. Jego postawa w Landshut była dobrym prognostykiem przed kolejnymi rundami rywalizacji na najwyższym poziomie.
Najbliższa runda SGP odbędzie się już w najbliższy weekend na torze w Pradze. Z kolei dwa tygodnie później czeka nas rywalizacja w Manchesterze. Na domowym torze Bewley w zeszłym roku poradził sobie wyśmienicie, wygrywając jedną z rund.
Daniel Bewley












