Prezydent reaguje na klęskę 1:7. "Żaden nic nie osiągnął"

1 godzina temu
- Tracimy nerwy, tracimy środki, tracimy nadzieje i to jest bardzo złe i tu czuję się przegrany, iż nie jesteśmy w stanie w jakiś sposób dotrzeć do tych ludzi, którzy na boisku robią rzeczy, których robić nie powinni - mówił Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca, po kompromitującej porażce Zagłębia aż 1:7 z Olimpią Grudziądz. Najmocniej oberwało się piłkarzom, choć nie wszystkim.
Zagłębie Sosnowiec ośmieszyło się w niedzielnym meczu II ligi, ponosząc porażkę aż 1:7 z Olimpią Grudziądz. W związku z tym posadę stracił trener Wojciech Łobodziński oraz Kamil Makowski i Marcin Nawrat, członkowie sztabu szkoleniowego. A zamieszanie wokół klubu tylko przybiera na sile.

REKLAMA







Zobacz wideo Oficjalnie jest walkower! Roj: Zgodzimy się, iż ta decyzja jest sprawiedliwa



Zagłębie Sosnowiec się skompromitowało. Prezydent miasta musiał się tłumaczyć
Podczas poniedziałkowej transmisji na Facebooku Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca, odpowiadał na pytania mieszkańców. Wiele z nich dotyczyło klubu, jako iż internetowe spotkanie odbyło się niedługo po kompromitacji klubu, zarządzanego przez miasto. Jeden z mieszkańców zapytał Chęcińskiego, "dlaczego zniszczył Zagłębie Sosnowiec?".


- Nie zniszczyłem Zagłębia Sosnowiec - bronił się polityk (cytat za "Dziennikiem Zachodnim"). Następnie wskazał, kto jego zdaniem ponosi największą odpowiedzialność za aktualną sytuację klubu. - Piłkarze Zagłębia nie realizują zakładanych nadziei i celów, które mają i za to my płacimy nerwami - stwierdził.
- Myślę, iż piłkarze też ponoszą konsekwencje, bo jak się zastanowimy, to chyba żaden piłkarz Zagłębia Sosnowiec, który u nas był i od nas odszedł, nic nie osiągnął w piłce nożnej. I mam nadzieję, iż każdy następny, po takim czymś, co się stało... jak gdyby, iż ta zasada zostanie podtrzymana. To jest najważniejsze - dodał.
Sprawdź również: Zaskakujące słowa Mbappe. Wskazał, gdzie by grał, gdyby nie Real



Chęciński podkreślił, iż ostatnie niepowodzenia klubu są kosztowne, ale władze miasta nie są w stanie wszystkiemu zaradzić. - Tracimy nerwy, tracimy środki, tracimy nadzieje i to jest bardzo złe i tu czuję się przegrany, iż nie jesteśmy w stanie w jakiś sposób dotrzeć do tych ludzi, którzy na boisku robią rzeczy, których robić nie powinni - oznajmił.
Arkadiusz Chęciński bez litości dla piłkarzy Zagłębia Sosnowiec. Prawie wszystkich
Prezydent miasta ostro krytykował piłkarzy. - Za to, co się wydarzyło nie widzę nikogo innego winnego, jak tych, którzy byli w Grudziądzu, bo to są zawodnicy, których dogadywano między trenerem a działaczami. To zawodnicy byli na boisku i to trener mówił, iż oni go zawodzili. Bardzo ciężko mi jest znaleźć gdzie indziej tę odpowiedzialność - stwierdził.
Jednocześnie Chęciński zaapelował do kibiców, aby część graczy potraktować ulgowo. - Proszę o to, żeby naszych wychowanków traktować w sposób szczególny, bo gdy wchodzili, gdy traciliśmy kolejne bramki, to oni na pewno chcieli bardzo dobrze i tylko ich szkoda, iż musieli grać w takim meczu. Czy oni w ogóle powinni wejść w tym momencie na boisko? Nie. Wydaje mi się, iż za karę, ci którzy byli, powinni tam zostać, a ci nasi powinni im powiedzieć, co o nich myślą i co się tam wydarzyło - mówił.


Wydaje się, iż klub postanowił szukać rozwiązań problemów właśnie stawiając na "swoich". Następcą Wojciecha Łobodzińskiego został bowiem Grzegorz Bąk, dotychczasowy szkoleniowiec drugiego zespołu (V liga).



Nowy szkoleniowiec gwałtownie będzie musiał pozbierać zespół po niedawnej klęsce. Już w środę 18 marca o godz. 19:30 Sosnowiczanie zagrają na wyjeździe z Unią Skierniewice, sensacyjnym liderem rozgrywek (beniaminek ma 7 pkt przewagi i jeden mecz rozegrany mniej od drugiej Olimpii Grudziądz).
Idź do oryginalnego materiału