Dwie Iranki nie wróciły do kraju. Oto co robią w Australii

1 godzina temu
Na początku marca sześć piłkarek reprezentacji Iranu oraz jedna członkini sztabu szkoleniowego zdecydowało się na ucieczkę z własnego kraju i azyl w Australii. Część z nich już zrezygnowała z tego pomysłu, ale dwie swych planów nie porzuciły. Wiemy co się w tej chwili z nimi dzieje. Informacji dostarczył... jeden z australijskich klubów piłkarskich.
Kobieca reprezentacja Iranu w piłce nożnej wywołała w ostatnim czasie wielkie zamieszanie. Zawodniczki najpierw wymownie odmówiły śpiewania hymnu przed meczem Pucharu Azji z Koreą Południową, a po zakończeniu tego turnieju sześcioro z nich, a także członkini sztabu, uzyskało azyl w Australii. Wszystko oczywiście w proteście przeciwko rządom skrajnie muzułmańskich ajatollahów, którzy odmawiają kobietom większości praw.

REKLAMA







Zobacz wideo Łatwe zwycięstwo Warszawy nad Bełchatowem w PlusLidze. Jan Firlej: Było po nas widać zmęczenie



Iranki chciały azylu w Australii. Pięcioro z nich już zrezygnowało
Jednak pięć z siedmiu uciekinierek zdążyło już zmienić zdanie. Odmówiły ostatecznie pozostania w Australii i wraz z resztą kadry wróciły do Teheranu. Australijskie media i władze są przekonane, iż takie decyzje były spowodowane potencjalną zemstą reżimu na ich rodzinach. - Ich rodziny są przetrzymywane, niektórzy choćby zaginęli - twierdziła urodzona w Iranie doradczyni władz stanu Sydney Tina Kodorostami. Niemniej dwie piłkarki nie dały się zastraszyć i przez cały czas przebywają w Australii. Teraz dowiedzieliśmy się, co aktualnie tam robią.


Australijski klub wsparł pozostałe piłkarki. Będą mogły trenować
Tamtejszy klub piłkarski Brisbane Roar ogłosił, iż obie Iranki będą teraz trenować z ich żeńskim zespołem. - Dziś Brisbane Roar oficjalnie powitało Fatemeh Pasandideh i Atefeh Ramezanisadeh w klubowym ośrodku treningowym, by wzięły udział w treningach naszej kobiecej drużyny. Zapewnimy im wspierające środowisko, podczas gdy będą decydowały o swych kolejnych krokach. Klub odmawia dalszego komentarza w sprawie - czytamy w komunikacie CEO klubu Kaza Patafty w mediach społecznościowych.








W komentarzach pod postem pojawiło się mnóstwo komentarzy popierających decyzję australijskiego klubu ze strony przede wszystkim irańskich kibiców. Kobiecy zespół Brisbane Roar zajmuje w tej chwili 8. miejsce w tabeli tamtejszej ekstraklasy (na 11 drużyn).
Idź do oryginalnego materiału