Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski w sobotę zakończy bardzo trudny sezon w Metalkas 2. Ekstralidze. Podopieczni Tomasza Gapińskiego w niedzielę wygrali starcie z Polonią Piła i na teren derbowego rywala pojadą z pokaźną zaliczką. Pamiętając jednak to, jak pilanie rozgromili Ostrovię w fazie zasadniczej z pewnością nie można powiedzieć, iż kwestia utrzymania w lidze jest już przesądzona.
W ostatnim czasie pojawiły się informacje o problemach finansowych Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski. Te wynikają przede wszystkim z faktu, iż ostrowianom nie udało się doprowadzić do zatwierdzenia nowego zawodnika. Zespół wzmocnić miał Kevin Fajfer. Transfer miał zostać jednak zablokowany w związku z zaległościami finansowymi.
W Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski nie dzieje się jednak źle, jak mogli pomyśleć kibice. Według naszych informacji sytuacja finansowa klubu jest w porządku, bo choć pojawiły się zaległości wobec zawodników to nie ma powodów do większych obaw.
Prezes zabrał głos. Uspokaja kibiców
O kwestie budżetowe zapytany został po niedzielnym meczu Waldemar Górski, prezes TŻ Ostrovia S.A. Przyznaje, iż pojawiły się dwa spotkania, których nie planowano, czyli mecze o utrzymanie w Metalkas 2. Ekstralidze. Podkreśla jednak, iż nie ma żadnych obaw o dopięcie wszystkich koniecznych tematów w październiku.
– Mamy mecze, których nie planowaliśmy, ale musimy sobie poradzić. Mamy cały październik na załatwienie spraw finansowych, ale nie takie schody pokonywaliśmy – jasno zaznaczył.
Zapytany o to, czy kamień spadł mu z serca po tak udanym spotkaniu podkreślił, iż przed drużyną jeszcze rewanż i chciałby wracać z Piły w spokoju. Wypowiedział się także na temat komentarzy, które krążą wokół jego osoby. Kibice zauważyli, iż w ostatnim czasie nie jest tak często widoczny. W tej kwestii także przekazał optymistyczne informacje dla fanów czarnego sportu w Ostrowie Wielkopolskim.
– Wolałbym wracać spokojny z Piły. Chciałbym uspokoić kibiców Naszego zespołu. Ja nigdzie nie zaginąłem. Jestem na treningach i jestem zawsze z drużyną na dobre i na złe. Nie chowam głowy w piasek – podsumował.
.












