Prezes Śląska: Wicemistrzostwo odbija się nam czkawką

4 godzin temu

Wciąż nie doczekaliśmy się prywatyzacji Śląska Wrocław, jednak w ostatnich tygodniach nastąpiła zmiana na stanowisku prezesa pierwszoligowego klubu. Został nim Remigiusz Jezierski, który do gabinetu przeniósł się po wielu latach spędzonych w budce komentatorskiej. Teraz opowiada o swoich początkach w nowej roli i bieżącej sytuacji klubu.

Jezierski w obszernej rozmowie z dziennikarzem portalu Śląsknet poruszył wiele tematów dotyczących działania klubu. Wśród nich znalazła się kwestia transferów czy sytuacji zesłanego do rezerw Miłosza Kozaka. Nowy prezes wrocławskiego klubu podzielił się także informacjami o stanie finansów i wytłumaczył, iż negatywny wpływ na nie miało wywalczenie wicemistrzostwa Polski w 2024 roku.

– Chcę, żeby finanse klubu jako spółki miejskiej były możliwie transparentne. Znane tak radnym, jak i mieszkańcom, żeby nie było w związku z tym tematem tylu negatywnych emocji. Były wokół tego mity, ale były też prawdziwe sytuacje z wydatkowaniem pieniędzy lekką ręką. Czkawką nam się odbija wicemistrzostwo, a adekwatnie czas po nim, kiedy niektórzy uwierzyli, iż taki sukces będzie nam pisany na kilka lat. Było więc przyzwolenie na to, żeby podnosić wydatki na zawodników i agentów. Niestety skończyło się to spadkiem, a my z konsekwencjami finansowymi jesteśmy dalej i z tego wynika nasza trudna sytuacja – stwierdził.

Śląsk Wrocław i krótkie studium miejskich kroplówek

Prezes Śląska o Miłoszu Kozaku: Zaprezentował mało profesjonalne podejście

Do tej pory Śląsk został wzmocniony przez dwóch zawodników. Pierwszy z nich – o czym wcześniej informowało Weszło – był Michał Mokrzycki z ŁKS-u Łódź. Do wypełnienia luki w defensywie po odejściu Serafina Szoty do Arki Gdynia został ściągnięty Lamine Ba. Teraz Remigiusz Jezierski przekazał jakie są dalsze plany klubu na trwające okienko transferowe.

– Dział skautingu mocno pracuje. Analizujemy kolejne możliwości, przeprowadzimy jeszcze jeden lub dwa transfery. Uważam jednak, iż zespół w takim kształcie, jaki jest obecnie, już ma duży potencjał do tego, żeby walczyć skutecznie o awans. Wiem, iż oczekiwania kibiców są takie, iż chcieliby jeszcze usłyszeć o wzmocnieniach. Ale nie chcemy robić transferów dla samych transferów – wyznaję zasadę, iż pozyskany zawodnik powinien wyraźnie podnieść poziom zespołu – mówi Jezierski.

Jednocześnie potwierdził, iż realizowane są poszukiwania ofensywnego pomocnika oraz napastnika, jednak brane pod uwagę są także inne rozwiązania. – Równie dobrze to mogą być defensywny pomocnik i środkowy obrońca. Mamy tak wszechstronny zespół, iż różnie możemy wykorzystywać tych zawodników, których mamy – dodał prezes Śląska.

Media: Śląsk oferuje spore zarobki. Szuka napastnika

Po słabej rundzie jesiennej, na początku tego roku do rezerw został zesłany Miłosz Kozak. Remigiusz Jezierski przekazał, jak w tej chwili wygląda sytuacja zawodnika, którego Śląsk najchętniej by sprzedał, na co jednak się nie zanosi.

– Były pierwsze rozmowy i nasza propozycja rozwiązania kontraktu, ale na ten moment mogę tylko powiedzieć, iż negocjacje prowadzone przez dyrektora sportowego Rafała Grodzickiego z Miłoszem i jego agentem są trudne. W dodatku w ostatnim sparingu rezerw zawodnik zaprezentował mało profesjonalne podejście i niesportowe zachowanie, dostając czerwoną kartkę. Na razie jest impas w tej sytuacji.

Przed startem rundy wiosennej Śląsk z dorobkiem 30 punktów zajmuje siódme miejsce w tabeli I ligi. Do miejsca premiowanego bezpośrednim awansem do Ekstraklasy traci cztery oczka.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

  • Odmieniony GKS Tychy. „Dla nas zimowe okno było jak letnie”
  • Zmiany w pionie sportowym ŁKS. Działacz zrezygnował [NEWS]
  • Kulisy hitu Wisła – Wrexham! „Nikt w Polsce tego nie doświadczył”
Fot. Newspix
Idź do oryginalnego materiału