Prezes Bayernu uderza w sędziego po odpadnięciu z Ligi Mistrzów. „Zdumiewające, iż ktoś taki prowadzi taki mecz”

1 tydzień temu
Wygenerowane przez AI

Bayern Monachium pożegnał się z Ligą Mistrzów, a atmosfera po rewanżowym półfinale z PSG jest w Monachium bardzo napięta — i to nie wyłącznie z powodu słabego wyniku.

Remis, który zamknął drzwi do finału

Po szalonym pierwszym starciu w Paryżu, gdzie Bayern dał się rozstrzelać do 4:5, mistrzowie Niemiec potrzebowali zdecydowanej wygranej przed własną publicznością. Tymczasem Allianz Arena była świadkiem jedynie podziału punktów — 1:1. Paryżanie zadali cios już w trzeciej minucie: Kvaratskhelia wbiegł w pole karne i obsłużył niepilnowanego Dembélé, który huknął pod poprzeczkę. Bayern zdołał odpowiedzieć dopiero w doliczonym czasie przez Kane’a — o wiele za późno, żeby myśleć o awansie. W dwumeczu PSG wygrało 6:5 i to Paryżanie zagrają w wielkim finale.

Dwie decyzje w kilka minut, które rozjuszyły Bayern

Jeszcze w trakcie spotkania przy ławce trenerskiej Kompany’ego kipiało od emocji. Powodem były dwa rozstrzygnięcia arbitra Joao Pinheiro, które zapadły niemal jedno po drugim.

Najpierw, około 29. minuty, Nuno Mendes — zawodnik już ukarany żółtą kartką — ręką zablokował rajd rywala. Sędzia początkowo odgwizdał rzut wolny dla gospodarzy, ale po naradzie z asystentem zmienił zdanie i przyznał piłkę PSG, powołując się na wcześniejsze zagranie ręką Laimera. Bawarczycy nie mogli uwierzyć, iż Mendes uszedł bez czerwonej kartki.

Chwilę później doszło do kolejnego incydentu — piłka kopnięta przez Vitinhę trafiła w rękę Joao Nevesa w polu karnym. Pinheiro nie przerywał gry. Sprawa okazała się niejednoznaczna: według przepisów, jeżeli zawodnik zostaje nastrzelony przez własnego kolegę, sędzia nie ma podstaw do wskazania na jedenasty metr. Część ekspertów ten pogląd podzielała, część go kwestionowała.

Eksperci bez jednej odpowiedzi, media w ogniu

Środowisko piłkarskie nie było zgodne w ocenie pracy arbitra. Część komentatorów i dziennikarzy pisała wprost o skandalu i kompromitacji sędziowania na tym poziomie rozgrywek. Inni bronili Pinheiro, wskazując, iż jego decyzje — choćby jeżeli kontrowersyjne — mieściły się w granicach obowiązujących przepisów. Były sędzia międzynarodowy Marcin Borski przyznał, iż w obu spornych sytuacjach decyzje były dla niego zaskakujące i dodał, iż Pinheiro to arbiter zbyt mało doświadczony jak na rangę półfinału Ligi Mistrzów.

Co ciekawe, wątpliwości wokół obsady sędziowskiej pojawiły się jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Jeszcze dzień wcześniej były arbiter Manuel Graefe zwrócił uwagę, iż Pinheiro ma na koncie zaledwie kilkanaście meczów w Champions League. Ocenił, iż wyznaczenie go do meczu tej rangi odsłania szerszy problem UEFA — brak odpowiednio ukształtowanych arbitrów do prowadzenia spotkań na najwyższym szczeblu. Podobne zastrzeżenia miał do Sandro Scharera, który sędziował pierwszy mecz tej pary — Szwajcar plasuje się na zbliżonym poziomie doświadczenia.

Dreesen bez ogródek: poziom nieodpowiedni do takiej stawki

Prezes Bayernu Jan-Christian Dreesen po końcowym gwizdku nie owijał w bawełnę. Wprost zaatakował decyzję UEFA o wyborze arbitra do tak kluczowego spotkania.

To, mówiąc najłagodniej, zdumiewające, iż sędzia z zaledwie 15 występami w Lidze Mistrzów jest dopuszczony do prowadzenia takiego meczu. I to może wyjaśniać niektóre z decyzji, które podjął dzisiaj — powiedział Dreesen.

Fakty są bezlitosne: Pinheiro wcześniej w Champions League sędziował co najwyżej na etapie 1/8 finału. Prowadził też ubiegłoroczny mecz o Superpuchar Europy między PSG i Tottenhamem, ale trudno to porównywać do wagi półfinału o tytuł najlepszej drużyny kontynentu.

Bayern bez finału LM, ale z szansą na dublet krajowy

Odpadnięcie z Ligi Mistrzów boli, ale sezon Bawarczycy mogą zakończyć z dwoma trofeami w gablocie. Tytuł mistrza Niemiec już mają. 23 maja czeka ich finał Pucharu Niemiec z VfB Stuttgart. PSG tymczasem 30 maja zmierzy się w wielkim finale z Arsenalem, który dzień wcześniej przypieczętował awans po raz pierwszy od dwudziestu lat.

Idź do oryginalnego materiału