W książce Sebastiana Staszewskiego "Lewandowski. Prawdziwy" mogliśmy poznać inne oblicze Roberta Lewandowskiego, jako człowieka będącego trudną osobą w relacjach międzyludzkich. O jego problemach z rozpoznaniem emocji u innych mówił też w rozmowie ze Sport.pl Cezary Kucharski, jego były agent.
REKLAMA
Zobacz wideo Oto cała prawda o talencie Lewandowskiego. "Ktoś, kto to mówił, po prostu kłamie"
Puchacz stanął w obronie Lewandowskiego
Szerzej przebiło się stwierdzenie, według którego Lewandowski to człowiek bez empatii. Oczywiście wywołało ono burzę w sieci, nie wszyscy się z tym zgadzali. Zdaniem Tymoteusza Puchacza, który ma dobre relacje z Lewandowskim i było to widać na wszelkich filmach ze zgrupowań reprezentacji Polski, nie jest tak, iż napastnik FC Barcelony jest człowiekiem zimnym, całkowicie pozbawionym wszelkich pozytywnych emocji i uczuć. Uważa stwierdzenia o braku empatii u Lewandowskiego jedynie za częściową prawdę. Broni też napastnika, uważając, iż może nie rozumieć pewnych sytuacji, skoro wcześniej się w nich nie znalazł.
Zobacz też: Drakońska kara za to, co się stało na Bernabeu. Nie mieli litości
- Ja rozumiem, o co chodziło Sebastianowi Staszewskiemu. Robert jest specyficzny, więc na pewnym poziomie rozumiem, o co chodzi z tym brakiem empatii, ale to nie jest tak, iż on jest zimnym sk*****em. Robert nie jest taki. Ale on pewnych rzeczy nie potrafi przeprocesować, bo nie ma doświadczeń z tym związanych. Nie wyobrażam sobie, jak ciężkie to jest - powiedział Puchacz w rozmowie na kanale YouTube "Foot Truck".
Według Puchacza Lewandowski jest niesprawiedliwie traktowany przez opinię publiczną. Na potwierdzenie swojej tezy przytoczył sytuację ze zgrupowania podczas Euro 2024.
- To ludzie de facto nie mają empatii w stronę Roberta i do ludzi rozpoznawalnych. Tak uważam. Wiele razy to widziałem, będąc "ochroniarzem" Roberta. Znam wielu znanych ludzi i widziałem mnóstwo sytuacji, kiedy ludzie oczekują od nich, iż będą zawsze dla nich, iż będą w idealnym stanie itd. Była sytuacja w Hanowerze, iż gość jechał za mną i "Lewym" na rowerze. Robert mówi do niego: "Nie jedź za nami". A on cały czas to robił. Dopiero pojechał, jak "Lewy" wyciągnął telefon i powiedział, iż zadzwoni na policję. To był dziwny gość - stwierdził boczny obrońca.
Książka "Lewandowski. Prawdziwy" to nieautoryzowana biografia Roberta Lewandowskiego. Na konferencji podczas zgrupowania kadry w listopadzie piłkarz był o nią pytany. Zapewnił, iż ją przeczyta. Przyznał wtedy też iż "empatii czasem brakowało, ale serca nigdy".

1 miesiąc temu







