Fani motorsportu i kina mogą szykować się na powrót jednej z najbardziej kultowych produkcji związanych z wyścigami. Tom Cruise oficjalnie potwierdził, iż powstanie sequel Days of Thunder, filmu z 1990 roku, w którym wcielił się w kierowcę NASCAR Cole’a Trickle’a. Premiera nowej produkcji została zaplanowana na lato 2028 roku.
Cruise przekazał informację za pośrednictwem mediów społecznościowych, publikując krótki komunikat: „Days of Thunder. Lato 2028”. Aktor pojawił się również w sobotę na torze Daytona International Speedway, gdzie przed rozpoczęciem wyścigu NASCAR Cup Series spotkał się z kierowcami i oficjalnie ogłosił rozpoczęcie prac nad drugą częścią.
Tom Cruise ponownie jako Cole Trickle
W pierwszym Days of Thunder Cruise zagrał Cole’a Trickle’a, młodego i niezwykle ambitnego kierowcę, który trafia do świata NASCAR i gwałtownie zaczyna walczyć z najbardziej doświadczonymi zawodnikami. Film wyreżyserowany przez Tony’ego Scotta stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych obrazów przedstawiających amerykańskie wyścigi samochodowe.
Szczegóły fabuły sequela nie zostały jeszcze ujawnione. Wiadomo jednak, iż Cruise ponownie pojawi się w głównej roli. W obsadzie znalazła się również Anne Hathaway, która pojawiła się na zdjęciu promocyjnym. Na razie nie wiadomo, w kogo dokładnie wcieli się Hathaway.
Za scenariusz odpowiada Will Staples. W ostatnim roku scenarzysta miał prowadzić rozmowy z kierowcami, właścicielami zespołów oraz innymi osobami związanymi z NASCAR. Odwiedzał również siedzibę serii w Charlotte i pojawiał się na wyścigach, aby lepiej poznać współczesne realia amerykańskiego motorsportu.
Reżyserem produkcji został Jonathan Levine. Wraz ze Staplesem uczestniczył między innymi w tegorocznym wyścigu na Atlanta Motor Speedway, gdzie rozmawiał z przedstawicielami środowiska NASCAR.
Daytona odegrała istotną rolę w pierwszym filmie
Nieprzypadkowo Cruise wybrał właśnie Daytonę na miejsce ogłoszenia sequela. Daytona International Speedway była jednym z najważniejszych miejsc zarówno dla fabuły pierwszej części, jak i jej produkcji.
To właśnie podczas wyścigu w Daytonie Cole Trickle brał udział w poważnym wypadku, który niemal zakończył jego karierę. W finałowej części filmu kierowca wraca jednak do rywalizacji i odnosi zwycięstwo w Daytona 500 – najważniejszym wyścigu kalendarza NASCAR.
Część scen oryginalnego filmu była również kręcona na torze i w jego najbliższej okolicy.
W produkcję pierwszej części mocno zaangażowane było NASCAR, a także Hendrick Motorsports. Organizacja Ricka Hendricka pomagała ekipie filmowej w realizacji zdjęć, a NASCAR poszło choćby o krok dalej, umożliwiając wykorzystanie samochodów wyposażonych w kamery podczas prawdziwych zawodów. Niektóre sceny wyścigowe nagrywano przed i po faktycznych rundach serii, również w Daytonie.

NASCAR ponownie wspiera produkcję
W przypadku sequela NASCAR również będzie wspierać produkcję realizowaną przez Paramount. To ważne, ponieważ twórcy chcą możliwie wiarygodnie przedstawić współczesny świat amerykańskich wyścigów.
W lutym Jeff Gordon, wiceprezes Hendrick Motorsports, ujawnił, iż rozmawiał z Cruise’em na temat projektu i chciał pomóc doprowadzić go do realizacji.
„Rozmawiałem z Tomem na ten temat, ponieważ chcę, żeby zrobił ten projekt, a my chcemy być jego częścią, jeżeli do tego dojdzie” – mówił Gordon.
Według Gordona NASCAR przeżywa w tej chwili okres zwiększonego zainteresowania, nie tylko ze strony tradycyjnych mediów, ale również platform streamingowych i producentów filmowych.
Sukces Top Gun: Maverick daje nadzieję
Powrót Cruise’a do roli Cole’a Trickle’a będzie kolejnym przypadkiem, gdy aktor sięga po postać, którą stworzył kilkadziesiąt lat wcześniej. W 2022 roku ogromnym sukcesem okazał się Top Gun: Maverick, w którym Cruise ponownie zagrał Pete’a „Mavericka” Mitchella.
Film był światowym hitem i zarobił około 1,5 miliarda dolarów. Sukces produkcji pokazał, iż powrót do kultowych bohaterów po wielu latach może przyciągnąć zarówno dawnych fanów, jak i nowe pokolenie widzów.
Teraz podobny scenariusz może czekać Days of Thunder. Produkcja sequela ma rozpocząć się na początku 2027 roku, a premierę zaplanowano na lato 2028 roku. Na szczegóły dotyczące fabuły i roli Anne Hathaway trzeba jeszcze poczekać.
Jedno jest już jednak pewne – po ponad 35 latach Cole Trickle ponownie zasiądzie za kierownicą samochodu NASCAR.
















