Nieszczęśliwie dla Orlen Oil Motoru Lublin rozpoczął się mecz rewanżowy o 3. miejsce z Fogo Unią Leszno. W gonitwie otwarcia po kontakcie z Grzegorzem Zengotą na pierwszym wirażu upadł Kacper Woryna. Jeden z kluczowych zawodników ekipy z Lublina nie zdążył ewakuować się z motocykla i wraz z nim wpadł w dmuchaną bandę.
Do uczestnika cyklu Speedway Grand Prix wyjechała karetka, a on sam był przez kilka minut opatrywany przez medyków. Woryna po pewnym czasie wstał jednak z toru i w meleksie udał się do parku maszyn. Pierwotnie wydawało się, iż zawodnik rodem z Rybnika pojawi się na torze w drugim podejściu do pierwszego wyścigu. Woryna pod taśmą się jednak nie stawił, a osamotniony Martin Vaculik ją wygrał.
Następnie przed gonitwą numer trzy przekazano, iż Kacper Woryna udał się karetką do szpitala na szczegółowe badania, które mają potwierdzić lub wykluczyć ewentualne urazy. Podejrzewana jest kontuzja żeber. Przypomnijmy, iż Woryna w sobotę wywalczył brązowy krążek cyklu SEC.
Orlen Oil Motor Lublin po pierwszym spotkaniu tracił dwa „oczka” w dwumeczu i sytuacja Woryny może skomplikować im walkę o brązowe medale. Po czterech wyścigach prowadzą jednak z Fogo Unią Leszno 15:9 i mimo braku jednego z lepszych swoich reprezentantów Motor może czuć pewien komfort.
Bartosz Zmarzlik (B), Kacper Woryna (Ż)













