Potencjalny mecz Chicago Fire o „być albo nie być” w fazie pucharowej MLS będzie kolidować z meczem reprezentacji Polski. Co zrobi Lewandowski?

1 godzina temu
Fot. Paweł Jerzmanowski

Robert Lewandowski miał zasmakować MLS już w nocy z czwartku na piątek, ale mecz Chicago Fire z Vancouver Whitecaps został odwołany z powodu złej jakości powietrza spowodowanej pożarami pobliskich lasów. Nowy termin spotkania wyznaczono na 6 października — i tu zaczyna się problem.

37-latek dołączył do Chicago Fire na dwuletni kontrakt wart 18-20 milionów dolarów rocznie i nastawiał się przynajmniej na wejście z ławki w debiutanckim meczu. Żywioł pokrzyżował te plany. Przełożony termin idealnie jednak wchodzi w kolizję z październikowym oknem reprezentacyjnym, w którym Polska rozegra cztery mecze Ligi Narodów o awans do Dywizji A.

Mecz 5 października z Bośnią pod znakiem zapytania

Lewandowski bez problemów mógłby uczestniczyć w akcjach 25 września z Bośnią i Hercegowiną, 28 września ze Szwecją i 2 października z Rumunią — wszystkich rozgrywanych przed terminem zaległego meczu w MLS. Kłopot leży gdzie indziej — 5 października podopieczni Jana Urbana grają w Zenicy rewanżowe spotkanie z Bośnią i Hercegowiną. jeżeli dla Chicago zaległe starcie z Vancouver okaże się meczem o „być albo nie być” w walce o fazę pucharową, kapitan reprezentacji Polski stanie przed trudnym wyborem. Decyzji w sprawie dalszej przyszłości w „Biało-Czerwonych” jeszcze nie podjął.

Idź do oryginalnego materiału