- Oskar miał wirusa w ostatnich dniach, nie był w najlepszej formie i w przerwie znowu zgłosił, iż walczy z problemami żołądkowymi - takie słowa usłyszeliśmy po meczu z Moreirense od trenera Francesco Fariolego. Włoch wytłumaczył nagłą zmianę Polaka w 56. minucie, ewidentnie wymuszoną kłopotami zdrowotnymi. Uspokoił tym samym nas wszystkich, bo można się było obawiać poważnego urazu. Zamiast tego szacunek wobec jego kolejnego świetnego występu powinien tylko wzrosnąć. choćby osłabiony chorobą Pietuszewski strzelił swojego trzeciego gola w barwach FC Porto, które finalnie wygrało 3:0.
REKLAMA
Zobacz wideo Władimir Semirunnij z rekordem toru podczas mistrzostw Polski w wieloboju
Pietuszewski robi furorę. Ma swojego ulubionego kolegę na murawie
Nasz rodak świetnie opanował w polu karnym podanie od Victora Froholdta i uderzył prawą nogą tuż przy dalszym słupku. Paradoksalnie była to mimo wszystko najbardziej wymagająca z trzech świetnych okazji, które miał w pierwszej połowie, ale właśnie ją wykorzystał (dwie inne zmarnował). Być może Polakowi najlepiej strzela się po podaniach od Duńczyka. Froholdt jak na razie asystował mu przy dwóch z trzech goli (wcześniej z Aroucą). Pietuszewski z kolei w meczu z Rio Ave (1:0) podał koledze przy zwycięskim trafieniu dla Porto. Portugalski dziennik "Record" zachwyca się współpracą tego duetu.
Polsko-duńska kooperacja jak złoto dla FC Porto. Portugalczycy zachwyceni
- "Duńczyk i Polak wchodzą do baru...". Tak zaczyna się wiele żartów, ale Froholdt i Pietuszewski to poważna sprawa teraźniejszości oraz przyszłości. Nie łączy ich wspólny język ojczysty i obaj są bardzo młodzi, ale wygląda to tak, jakby spędzili całe życie grając razem i FC Porto ma z tego tytułu mnóstwo korzyści - czytamy.
- Na pięć meczów, które obaj zaczynali w pierwszym składzie, tylko w jednym żaden z nich nie miał bezpośredniego udziału przy golu. Trzy razy asystowali sobie nawzajem. Nie wiemy, jak wygląda to prywatnie, bo Froholdt jest zachowawczy, a Oskar bardziej bezpośredni. Jednak na boisku panuje świetna harmonia, wspierana taktyką Fariolego. Pietuszewski od razu wywarł wpływ na grę Porto, tak samo jak Froholdt. Polak przyszedł zimą, Duńczyk latem, ale obu już obserwują największe kluby. Oraz ich reprezentacje. Victor zadebiutował w duńskiej kadrze już jako zawodnik Porto, Oskar na pewno też to zrobi w polskiej - podsumowuje "Record".

3 godzin temu
















