Ponitka i Zyskowski po meczu Łotwa - Polska

2 godzin temu

Przeczytaj, co po spotkaniu Łotwa - Polska powiedzieli Mateusz Ponitka i Jarosław Zyskowski.

Mateusz Ponitka:

To był ciężki mecz, wiedzieliśmy, iż taki będzie. Łotysze u siebie są bardzo niebezpiecznym zespołem, bez względu na to, w jakim składzie grają. Chcieliśmy zabezpieczyć naszą tablicę, jeżeli chodzi o zbiórki w obronie. Mieliśmy też uważać na rzuty trzypunktowe i rzeczywiście - w pierwszej połowie Łotysze bardzo dużo rzucali za trzy i trafiali.

Liczyliśmy na to, iż jeżeli będziemy grać solidnie w obronie i według naszych założeń, to w drugiej połowie dojdziemy do punktu, w którym będziemy mieli szansę na przełamanie. Na koniec wszystkim brakowało sił, bo mecz miał wysokie tempo. Cieszymy się z wygranej.

Super było oglądać Jordana w reprezentacji Polski. Myślę, iż jeszcze przez kilka lat będziemy mogli go oglądać i zagra kilka takich epickich meczów. W ogóle te okienka są ciekawe, bo w każdym jest jakiś dobry mecz z naszej strony. To pokazuje, iż warto nas wspierać.

Jarosław Zyskowski:

Niesamowita sprawa. Wydawało się, iż w czwartej kwarcie kontrolowaliśmy mecz, bo było już +9, a Jordan mógł to jeszcze powiększyć. Później jednak to Łotysze zaczęli wracać do gry. Wygraliśmy ostatnim rzutem, chociaż - tak jak trener powiedział w szatni - mogło to pójść w dwie strony.

Nikt nie odmówi naszej kadrze serca, charakteru. To takie nasze DNA - jesteśmy razem i gramy do końca. Taki był też przypadek w ostatnim okienku, kiedy przegrywaliśmy 20 punktami, a wyciągnęliśmy zwycięstwo. Dzisiaj inna historia, ale zakończona takim samym sukcesem.

Za dwa dni kolejny mecz, u nas w Gdyni. Zapraszamy wszystkich kibiców, aby pomogli nam w odniesieniu zwycięstwa.

Idź do oryginalnego materiału