Po piątkowej części siedmioboju Adrianna Sułek-Schubert była liderką, ale też najważniejsze konkurencje odbywały się w sobotę. Przynajmniej te z punktu widzenia Polki, bo tak w skoku w dal, jak i w rzucie oszczepem, mogła sporo stracić. I w tej pierwszej straciła, choć na szczęście uratowała się, oddała mierzony skok. Spadła jednak na piątą pozycję. Aby liczyć się w walce o medale, Bydgoszczanka nie mogła ponieść kolejnych strat w rzucie oszczepem. A to nie była dotąd jej domena.