Reprezentacja Polski zakończyła mistrzostwa Europy 2026 ze złotym medalem. Biało-Czerwoni pokonali Francję 3:1 i obronili tytuł wywalczony podczas poprzedniej edycji turnieju. Triumf oznacza także kwalifikację na igrzyska olimpijskie Los Angeles 2028. Kilkanaście godzin po finale Aleksander Śliwka i Bartłomiej Lemański połączyli się z programem „halo tu polsat” już z lotniska, gdzie reprezentanci czekali na powrót do Polski. Obaj zdradzili, iż po mistrzowskiej nocy mieli za sobą zaledwie około godziny snu, pisze geopolityka.org, powołując się na polsat.
Polska pokonała Francję 3:1 w finale mistrzostw Europy
Finał rozegrany 26 września przyniósł reprezentacji Polski kolejny duży sukces w międzynarodowej siatkówce. Biało-Czerwoni zwyciężyli 3:1, wygrywając pierwszego seta 31:29, drugiego 25:19 oraz czwartą partię 25:16. Francuzi przedłużyli spotkanie dzięki wygranej w trzecim secie 25:20. Oficjalne statystyki CEV potwierdzają, iż finał odbył się w Unipol Forum w Assago we Włoszech.
Dla drużyny prowadzonej przez Nikolę Grbicia był to drugi kolejny tytuł mistrza Europy. Jeszcze przed finałem CEV wskazywała, iż ewentualny sukces Polski oznaczałby pierwszą skuteczną obronę męskiego mistrzostwa Europy od czasu reprezentacji Włoch, która triumfowała w 2003 i 2005 roku.
Śliwka i Lemański spali około godziny
Po zakończeniu finału zawodnicy nie udali się od razu na odpoczynek. Reprezentanci Polski świętowali zwycięstwo razem z najbliższymi, którzy przyjechali do Włoch na decydujące spotkanie EuroVolley 2026. Emocje związane ze zdobyciem mistrzostwa oraz późny powrót do hotelu sprawiły, iż na sen pozostało kilka czasu.
Aleksander Śliwka przyznał podczas rozmowy z „halo tu polsat”, iż on i Bartłomiej Lemański należeli paradoksalnie do bardziej wyspanych zawodników w zespole. Obaj mieli spać około godziny, zanim reprezentacja rozpoczęła przygotowania do podróży powrotnej. Nad ranem siatkarze byli już po odprawie i czekali na lot do kraju.
Lemański: Polska zachowała pewność siebie
Jednym z najważniejszych fragmentów finału był pierwszy set. Polska wygrała go dopiero po grze na przewagi 31:29, a długa partia wymagała od obu drużyn utrzymania koncentracji w końcówce. Lemański podkreślił, iż choćby podczas trudniejszych momentów reprezentanci Polski nie tracili przekonania, iż mogą kontrolować przebieg spotkania.
Środkowy zaznaczył, iż źródłem tej pewności jest nie tylko indywidualne nastawienie zawodników, ale także sposób funkcjonowania całego zespołu. Siatkarze wzajemnie pomagają sobie odzyskać rytm po słabszych akcjach, dlatego strata kilku punktów czy przegrany fragment seta nie zmienia podejścia drużyny do spotkania.
Ta cecha była szczególnie istotna po trzeciej partii, którą Francuzi wygrali 25:20. Polska prowadziła wówczas w meczu 2:1, ale rywale zmniejszyli stratę i pozostawali w walce o doprowadzenie do tie-breaka. W czwartym secie Biało-Czerwoni ponownie przejęli inicjatywę i zakończyli finał bez konieczności rozgrywania piątej partii.
Śliwka wskazał jeden z fundamentów reprezentacji Polski
Aleksander Śliwka podczas rozmowy po finale mówił również o roli Nikoli Grbicia oraz sposobie organizacji drużyny narodowej. Jego zdaniem posiadanie szerokiej grupy klasowych zawodników nie wystarcza samo w sobie do regularnego odnoszenia sukcesów. najważniejsze jest odpowiednie wykorzystanie potencjału każdego siatkarza i stworzenie zespołu, w którym zawodnicy akceptują przypisane im zadania.
W klubach wielu reprezentantów Polski pełni rolę podstawowych graczy i liderów swoich drużyn. W kadrze konkurencja jest jednak znacznie większa, dlatego część zawodników musi zaakceptować mniej czasu w boisku albo inne zadania niż podczas sezonu ligowego. Śliwka zwrócił uwagę, iż właśnie gotowość do podporządkowania się potrzebom reprezentacji jest jednym z elementów pozwalających Polsce utrzymywać wysoki poziom w kolejnych turniejach.
Nikola Grbić nie zmienił swojego stylu choćby po zdobyciu złota
Zawodnicy opowiedzieli również o reakcji Nikoli Grbicia po ostatniej akcji finału. Serbski szkoleniowiec od lat znany jest z powściągliwego sposobu reagowania zarówno na zwycięstwa, jak i porażki. Według relacji Lemańskiego również po zdobyciu mistrzostwa Europy selekcjoner pozostał konsekwentny.
Siatkarz wspominał, iż Grbić był wyraźnie zadowolony ze zwycięstwa, ale jednocześnie potrafił zwrócić uwagę na element, który nie przebiegł zgodnie z planem. Jednym z komentarzy trenera miało być przypomnienie, iż reprezentacja straciła w finale jednego seta.
Pod wodzą Grbicia Polska regularnie zdobywa medale najważniejszych imprez międzynarodowych. Jeszcze przed półfinałem ME 2026 CEV informowała, iż awans do strefy medalowej zagwarantował Polakom dziesiąty kolejny medal w głównych turniejach reprezentacyjnych podczas kadencji serbskiego szkoleniowca.
Złoty medal dał Polsce miejsce na igrzyskach w Los Angeles
Finał mistrzostw Europy miał dodatkowe znaczenie ze względu na kwalifikację olimpijską. Zarówno Polska, jak i Francja przystępowały do spotkania ze świadomością, iż zwycięzca otrzyma bezpośredni bilet na igrzyska olimpijskie Los Angeles 2028. CEV potwierdzała tę stawkę już przed decydującą fazą EuroVolley.
Wygrana 3:1 sprawiła więc, iż reprezentacja Polski nie tylko obroniła mistrzostwo Europy, ale również zapewniła sobie udział w kolejnym turnieju olimpijskim bez konieczności oczekiwania na późniejsze etapy kwalifikacji.
Polacy wracają do kraju po EuroVolley 2026
Po finale kadrowiczów czeka powrót do Polski i obowiązki związane z zakończeniem turnieju. Następnie większość zawodników otrzyma krótki okres wolnego przed rozpoczęciem przygotowań do sezonu klubowego. Aleksander Śliwka zapowiedział, iż wolne dni chce wykorzystać przede wszystkim na spotkania z rodziną.
Dla reprezentantów zakończył się intensywny sezon kadrowy, w którym Polska ponownie znalazła się na najwyższym stopniu podium mistrzostw Europy. W sierpniu Biało-Czerwoni obronili również zwycięstwo w Lidze Narodów, wygrywając finał VNL 2026 ze Stanami Zjednoczonymi 3:2.
Wcześniej informowano: Nie żyje Witold Kulesza. Wieloletni prezes Zagłębia Lubin miał 68 lat.

17 godzin temu














