"Dominatorzy. Wiecznie głodni zwycięstw. Ludzie ze złota. Najlepsza drużyna na świecie", "Jesteśmy siatkarskimi dominatorami. Wielka drużyna, wielki trener. Ależ pasja bije od tych chłopaków", "Polscy siatkarze są potęgą, Nikola Grbić jest geniuszem, a my mamy szczęście, iż żyjemy w złotej erze polskiej siatkówki. Niech to trwa jak najdłużej" - pisali polscy eksperci tuż po meczu Biało-Czerwonych z Francją. Nasi rodacy zwyciężyli aż 3:1, broniąc tytułu mistrza Europy, a także zyskując przepustkę na igrzyska olimpijskie w Los Angeles 2028.
REKLAMA
Zobacz wideo Bołądź: Znamy swój potencjał
Nikola Grbić wytknął Bułgarom niedociągnięcia
O zwycięstwa wcale łatwo nie było, szczególnie te, które Polacy osiągali w Bułgarii. Turniej się zakończył, więc przyszedł czas na podsumowania. Nikola Grbić mówił o tych pozytywnych rzeczach, ale również o tych negatywnych. Do tej ostatniej kategorii na pewno należała... organizacja.
- Pytałem o to delegatów, prosiłem ich, wysłałem choćby oficjalnego maila w tej sprawie do przedstawicieli CEV, ale ci nic nie zrobili - mówił rozgoryczony selekcjoner, cytowany przez WP SportoweFakty. - Ostatecznie musieliśmy się z tym pogodzić. Zresztą wszystkie drużyny w Bułgarii miały ten sam problem. Mój zespół jest fantastyczny, oni radzą sobie w trudnych sytuacjach i potrafią się adaptować do każdych warunków - mówił. Okazało się, iż w tej sprawie interweniował choćby Polski Związek Piłki Siatkowej. Co tak mocno wszystkich wzburzyło?
Zobacz też: Djoković zareagował na triumf Polaków na ME!
- W Bułgarii warunki były dalekie od idealnych. Do dzisiaj nie rozumiem, dlaczego musieliśmy trenować w tak dziwnych porach. W dniach wolnych od meczów wyznaczono nam treningi o godz. 10 lub 11.30 i to w sytuacji, gdy dzień wcześniej nasze spotkanie rozpoczynało się o godz. 19, a drużyna późno szła spać. Jest to tym bardziej niezrozumiałe, iż trenowaliśmy na hali, na której nie było meczów - ujawnił Grbić.
Lista sukcesów Polski na ME się nie kończy
Mimo fatalnych warunków Biało-Czerwoni zaprezentowali się kapitalnie. Nie tylko wywalczyli medale, ale i nagrody indywidualne. MVP został Wilfredo Leon. Polski przyjmujący znalazł się również w drużynie marzeń. A kto z Polaków jeszcze w niej zagościł? Jakub Popiwczak, Bartłomiej Lemański i Szymon Jakubiszak. Teraz siatkarze będą mieli chwilę na odpoczynek i przygotowanie do zmagań klubowych. Będą mieli też okazję, by wydać część zasłużenie wygranych pieniędzy. Zawodnicy dostaną środki finansowe od CEV, a także premie od polskiego rządu. Więcej o tym pisaliśmy TUTAJ.

1 godzina temu














