Hubert Hurkacz wygrał z Zizou Bergsem 6:7, 7:6, 6:3, 6:3 we wtorkowym meczu pierwszej rundy Australian Open. Tym samym nasz najlepszy tenisista dołączył do wszystkich pozostałych reprezentantów Polski, którzy występują w Melbourne w turniejach gry pojedynczej i już wcześniej weszli do drugiej rundy. Hurkacz przypieczętował też polski rekord wielkoszlemowy!
REKLAMA
Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany
Zaczęła Magdalena Fręch. W nocy z niedzieli na poniedziałek polskiego czasu pokonała 6:1, 6:1 Słowenkę Erjavec. Następnie Magda Linette sprawiła niespodziankę, wygrywając z rozstawioną z numerem 15 Amerykanką Navarro 3:6, 6:3, 6:3. Wyżej notowaną rywalkę pokonała też Linda Klimovicova – nasza pochodząca z Czech debiutantka w imprezie wielkoszlemowej prowadziła 6:2, 3:2, gdy Brytyjka Jones zrezygnowała z dalszej gry przez kontuzję. Na koniec poniedziałku w Melbourne awans do drugiej rundy wywalczyli też Kamil Majchrzak i Iga Świątek. On pokonał 7:6, 7:5, 3:6, 7:6 Brytyjczyka Fearnleya. A ona wygrała 7:6, 6:3 z Chinką Yuan.
Świątek wyrównała rekord, a Hurkacz go pobił!
W tamtym momencie - po wygranej Świątek - już cieszyliśmy się ze świetnego początku Australian Open w wykonaniu naszych tenisistów. Już wtedy mieliśmy wyrównany przez nich świetny wynik z Wimbledonu 2022. A teraz Hurkacz to przebił!
W Wimbledonie 2022 w turnieju głównym mieliśmy aż pięć singlistek i dwóch singlistów. Teraz mamy cztery panie i dwóch panów. Dwa i pół roku temu w świątyni tenisa w pierwszej rundzie świetnie spisały się nasze tenisistki. Wygrały wszystkie. 27 czerwca Maja Chwalińska pokonała wyżej notowaną Czeszkę Siniakovą, Katarzyna Kawa zrobiła to samo z Kanadyjną Marino, a Magda Linette nie dała szans Meksykance Contreras Gomez. Dzień później Magdalena Fręch sprawiła dużą niespodziankę, eliminując rozstawioną z numerem 21 Włoszkę Giorgi, a Iga Świątek wygrała z Chorwatką Fett.
Niestety, wtedy piękny obraz polskiego tenisa, namalowany przez panie, trochę zepsuli panowie. Bo 27 czerwca swoje mecze przegrali i Majchrzak (z Australijczykiem Kokkinakisem) i niespodziewanie, rozstawiony z siódemką Hurkacz (z Hiszpanem Davidovichem Fokiną).
Teraz w Melborune Hurkacz postawił kropkę nad i, czy jak kto woli wykrzyknik na koniec zdania "Polscy tenisiści w komplecie awansowali do kolejnej rundy Australian Open".
Na przebicie bardzo dobrego wyniku z Wimbledonu 2022 polski tenis czekał równo trzy lata, sześć miesięcy i 23 dni. Będąc jeszcze bardziej precyzyjnym – tamten rekord nasi gracze poprawili po dokładnie 1302 dniach.
Już w nocy kolejne polskie emocje w Australian Open
Teraz ściskamy kciuki, żeby jak najwięcej osób z naszej szóstki singlistów poszła w Australian Open dalej. Łatwo nie będzie – szczególnie trudne mecze w drugiej rundzie czekają Fręch (57 WTA) i Klimovicovą (134 WTA), które zmierzą się odpowiednio z Jasmine Paolini (8 WTA) i Eliną Switoliną (12 WTA). Świątek zagra z Czeszką Bouzkovą (44 WTA), a Linette (50 WTA) z Amerykanką Li (38 WTA). Z naszych panów trudniejsze zadanie będzie miał chyba Majchrzak, który sam jest 59. tenisistą światowego rankingu, a zagra z 47. na liście ATP Węgrem Marozsanem. Natomiast Hurkacz (55 ATP) teraz zmierzy się z 80. w rankingu Amerykaninem Quinnem.
Pierwsze mecze Polaków w drugiej rundzie Australian Open odbędą się już w nocy z wtorku na środę naszego czasu.
Iga Świątek kolejny mecz rozegra w czwartek. Hubert Hurkacz najpewniej też.

2 godzin temu












