Polka czekała na to 875 dni. Co za zwrot i sensacja! Radwańska wszystko śledziła

2 godzin temu
Magda Linette przegrywała, Magda Linette cierpiała, Magda Linette leżała na korcie, poddając się zabiegom fizjoterapeutki. Ale Magda Linette się nie poddała i sensacyjnie pokonała Emmę Navarro 3:6, 6:3, 6:3 w pierwszej rundzie Australian Open 2026! Polka czekała na wygranie wielkoszlemowego meczu aż dwa i pół roku. Wreszcie za takie zwycięstwo mogła ją nagrodzić jej konsultantka, Agnieszka Radwańska.
Magda Linette zaczęła rok 2026 od ćwierćfinałów turniejów w Auckland i Hobart. Notowana na 50. miejscu światowego rankingu Polka nie była faworytką meczu z rozstawioną z numerem 15 Emmą Navarro. Ale nie brakowało takich, którzy wierzyli, iż Linette się przełamie i wreszcie wyjdzie w imprezie wielkoszlemowej poza przeklętą pierwszą rundę.

REKLAMA







Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany



„Niestety, trzeba to powiedzieć wprost" – stwierdził Karol Stopa jeszcze gdy Linette i Navarro się rozgrzewały. Komentator Eurosportu przypominał wówczas, iż trzy lata temu Polka przeżywała w Melbourne najlepsze chwile w karierze. Wtedy dotarła aż do półfinału Australian Open. Ale jednocześnie komentator podkreślał, iż po tamtym sukcesie poziom gdy Magdy w turniejach wielkoszlemowych spadł drastycznie.

I runda Roland Garros 2023
III runda Wimbledonu 2023
II runda US Open 2023
I runda Australian Open 2024
I runda Roland Garros 2024
I runda Wimbledonu 2024
I runda US Open 2024
I runda Australian Open 2025
I runda Roland Garros 2025
I runda Wimbledonu 2025
I runda US Open 2025

Z tak – mówiąc wprost – fatalnym bilansem po Australian Open 2023 Linette przystępowała do Australian Open 2026. Ale mimo tej koszmarnej serii i mimo iż w pierwszej rundzie w Melbourne Polka trafiła na 15. w światowym rankingu Navarro, sztuczna inteligencja dawała naszej tenisistce aż 47 proc. szans na zwycięstwo.
Linette cierpiała. Musiała wziąć przerwę medyczną
Szkoda, iż swoje szanse Linette przegapiła w pierwszym secie. „Przez chwilę wydawało się, iż ten set już Polce uciekł" – mówił komentator po niespełna 30 minutach. Wtedy Linette odrobiła stratę przełamania. Ze stanu 1:4 podgoniła na 3:4 i serwowała. W tamtym momencie zawiodło zwłaszcza jej drugie podanie. Magda przegrała i tamtego gema, i następnego, w którym obroniła dwa setbole, ale przy trzecim popełniła bekhendowy błąd.
Tuż po pierwszym secie realizator transmisji wyświetlił nam statystyki, z których jasno wynikało, iż największa różnica dotyczy skuteczności drugich serwisów. Linette wygrała po nich tylko 20 proc. punktów, a Navarro – aż 60 proc.



Ale chwilę później na naszych ekranach zobaczyliśmy jeszcze gorsze rzeczy. Linette poprosiła o przerwę medyczną i oglądaliśmy, jak fizjoterapeutka rozmasowuje jej lewe udo. Wszystkiemu z niepokojem przyglądali się trener Mark Gellard i Agnieszka Radwańska. Dwukrotna półfinalistka Australian Open (z 2014 i 2016 roku) od grudnia 2024 roku jest konsultantką Linette.
Linette nie pękła
Duet pomagający poznaniance na pewno miał lepsze humory w drugim secie. Bo Linette mimo bólu (kolejny raz rozmasowywana była przy stanie 3:6, 2:1) gwałtownie przełamała rywalkę – na 3:1 – i budowała przewagę. Przy wyniku 3:6, 4:1 można było choćby odnieść wrażenie, iż Polka bardziej walczy z bólem niż z renomowaną przecież przeciwniczką. Navarro grała wyraźnie słabiej niż w pierwszej partii. Dużo częściej się myliła.
„Dawaj, Magda, dawaj!" – coraz częściej słyszeliśmy z mocno wypełnionych trybun kortu 1573. A przy stanie 3:5, 5:2 oglądaliśmy, jak polscy kibice dumnie prezentowali biało-czerwone flagi i szaliki.
Navarro, która przed rokiem dotarła w Australian Open do ćwierćfinału (w nim przegrała z Igą Świątek) przeżywała zły czas, a my zaczynaliśmy poważnie liczyć na przełom u Linette. Polka otwierała sobie szansę na pierwszy wygrany mecz wielkoszlemowy od prawie dwóch i pół roku. Dokładnie od 875 dni, bo aż tyle minęło, odkąd w pierwszej rundzie US Open 2023 Linette pokonała Aliaksandrę Sasnowicz.



Gdy po 41 minutach drugiego seta Linette zamknęła go asem serwisowym, znów dostaliśmy garść statystyk. Rzut oka wystarczył, żeby utwierdzić się w przekonaniu, o ile więcej w tej partii myliła się Navarro. W pierwszym secie Amerykanka miała osiem uderzeń kończących i dziewięć niewymuszonych błędów, natomiast w drugim ten bilans wynosił 3:13. Linette w pierwszej partii zagrała sześć winnerów przy dziewięciu niewymuszonych pomyłkach, a w drugiej miała zapis 4:11. Czyli też gorzej, ale nie aż o tyle gorzej co Amerykanka.


Wojna nerwów dla Linette!
Decydującą rozgrywkę od wygrania swojego gema serwisowego zaczęła Navarro, ale wcale nie wyglądała na pewną siebie faworytkę. Natomiast Linette już nie potrzebowała pomocy fizjoterapeutki. Podczas przerw oglądaliśmy Polkę maksymalnie skupioną i ewidentnie wierzącą w możliwość sprawienia niespodzianki. – Doskonale! Doskonale! – zachwycał się Stopa po gemie wygranym przez Linette na 2:2. – Wyraz twarzy Magdy jest inny, trener Gellard i Agnieszka Radwańska też wyraźnie podekscytowani – dodawał komentator. W tamtym gemie Linette przegrywała 0:30, ale wygrała cztery punkty z rzędu i nie dała Navarro uciec.
Mieliśmy nadzieję, iż w tamtym momencie skończy się seria gemów wygrywanych przez serwujące. – Pięknie! Najlepszy punkt tego meczu! – znowu zachwycał się komentator. To było po akcji Linette przy siatce na 40:30, a więc na breakpointa przy stanie 2:2 w decydującym secie. Polka go zmarnowała. Kolejnego też. Niestety, w tych ważnych momentach Linette straciła punkty po własnych błędach. A kolejnych przełamań w tym gemie już nie było - Navarro uratowała się dobrymi, wygrywającymi serwisami.
Gem na 3:3 trwał jeszcze dłużej - prawie osiem minut. W nim to Polka była w opałach, ale w końcu wygrała na przewagi. Obie panie coraz częściej się myliły. Oglądaliśmy i wyrzucane proste zdawałoby się uderzenia, i podwójne błędy serwisowe. W siódmym gemie znów oglądaliśmy grę na przewagi. Linette doprowadziła do niej, choć przegrywała 15:40. Od tego momentu nasza tenisistka wygrała cztery punkty z rzędu i przełamała rywalkę!



To był najważniejszy moment meczu. Po chwili Linette wyserwowała sobie gema na 3:6, 6:3, 5:3 i była już o krok od zwycięstwa. Ten krok Linette zrobiła! Już w następnym gemie zamknęła spotkanie, wykorzystując pierwszego meczbola przy serwisie Navarro. Brawo!
W całym meczu Linette zagrała 19 winnerów i popełniła 29 niewymuszonych błędów, a bilans Navarro to 16:38. W drugiej rundzie Australian Open 2026 Magda Linette zmierzy się z Amerykanką Ann Li (38 WTA) lub z Kolumbijką Camilą Osorio (84 WTA).
Idź do oryginalnego materiału