Polak stworzył giganta na skalę Europy. Niemcy uwielbiają naszą firmę
Zdjęcie: Tomasz Szulc, współwłaściciel marki Keeza
Tomasz Szulc zaczynał, sprzedając szaliki pod stadionem ŁKS. Dziś wraz ze wspólnikiem produkuje ich 10 tys. na dobę. Do tego jego produkty poznało już przeszło 2,5 tys. klubów oraz akademii w Polsce i Europie, a Niemcy, którzy są zachwyceni ich artykułami, to dla nich najlepszy rynek. Teraz właściciele marki Keeza rzucili wyzwanie światowym potentatom. Chcą ubierać reprezentacje Polski. — Mamy ogromne atuty, których nie mają giganci — mówi nam Szulc. Oto szczegóły.

2 godzin temu














