Polak stanął do walki o pas WBC. W trzeciej rundzie było po wszystkim

10 godzin temu
Damian Knyba w walce o tymczasowy pas mistrza świata WBC wagi ciężkiej w niemieckim Oberhausen przegrał z Agitem Kabayelem. Walka trwała tylko trzy rundy.
Damian Knyba (17-0, 11 KO) nie wykorzystał życiowej szansy. Agit Kabayel (26-0, 18 KO), przy ogłuszającym dopingu niemieckiej publiczności w Rudolf Weber Arena w Oberhausen, wygrał przez techniczny nokaut z reprezentantem naszego kraju. Stało się więc to, co przepowiadano przed walką. Kabayel jest bowiem czołowym pięściarzem królewskiej dywizji wagowej, co potwierdził w ubiegłym roku podczas gali w Rijadzie, nokautując w 6. rundzie Zhileia Zhanga.

REKLAMA







Zobacz wideo Boruc o końcu kariery: Nikt o tym nie mówi, zwykłe wyniesie śmieci stało się problemem



Trzy rundy i koniec marzeń
Knyba całkiem dobrze rozpoczął sobotnią walkę, choć obaj pięściarze często dążyli do klinczu. 29-latek kilka razy poważnie zranił rywala. Pod koniec rundy Kabayel przyspieszył, ale ostatecznie nie zagroził naszemu reprezentantowi.


W drugiej części przewaga Niemca coraz bardziej się zarysowywała. Z każdą kolejną sekundą ulubieniec publiczności rozkręcał się, a Polak kilka razy przyjął mocniejsze ciosy. Na szczęście uniknął nokautu.


To, czego nie udało się Kabayelowi w drugiej rundzie, udało się chwilę później. Niemiec od początku tej części ruszył w stronę Polaka, choć ten starał się trzymać dystans lewymi prostymi. Po kilku ciosach Kabayela na twarzy Knyby pojawiło się rozcięcie. Kolejne precyzyjne, a zarazem huraganowe ataki Niemca spowodowały, iż sędzia był zmuszony do zakończenia pojedynku.



Według "Super Expressu" Knyba za walkę w Oberhausen zainkasował 300 tysięcy dolarów, a więc ponad milion złotych. Przegrywając z Kabayelem musi jednak pożegnać się z marzeniami o stoczeniu walki z Ołeksandrem Usykiem.
Idź do oryginalnego materiału