Szaranowicz to nie tylko ikona polskiego dziennikarstwa, ale w ogóle całego polskiego sportu. Jego głos już zawsze będzie kojarzył się z wielkimi momentami naszego oraz światowego sportu na igrzyskach czy przede wszystkimi sukcesami Adama Małysza. 76-latek w tej chwili nie jest aktywny zawodowo, po tym, jak w poprzedniej dekadzie wykryto u niego chorobę Parkinsona.
REKLAMA
Zobacz wideo Jak zagra Legia na wiosnę? Papszun: Będziemy walczyć o życie
Fala braw dla Szaranowicza. Był jedną z gwiazd wieczoru
Szaranowicz okazyjnie pojawia się publicznie. W 2024 roku był obecny w Centrum Olimpijskim podczas ślubowania przyszłych olimpijczyków. PKOl wręczył mu wówczas tytuł honorowego attache prasowego reprezentacji Polski na igrzyska w Paryżu. 10 stycznia polscy kibice znowu mogli zobaczyć, jak trzyma się legenda dziennikarstwa sportowego. Siedział w pierwszym rzędzie podczas Gali Mistrzów Sportu.
W pewnym momencie na obecność 76-latka zwrócił uwagę jego przyjaciel oraz kolega po fachu, czyli Dariusz Szpakowski. Momentalnie na sali pojawiła się fala braw, a choćby owacja na stojąco. - Czas płynie nieubłaganie. Czterdzieści lat temu po raz pierwszy prowadziłem Galę wraz z moim przyjacielem i wieloletnim szefem TVP Sport, wybitnym komentatorem, Włodzimierzem Szaranowiczem., który dziś jest z nami. Przywitajmy go gorąco, Włodku. Tak, tak, standing ovation, poproszę! Wstańmy dla niego, zróbmy to - mówił Szpakowski.
Gala Mistrzów Sportu zakończyła się wręczeniem prestiżowej nagrody dla najlepszego sportowca roku Polski. Otrzymała ją Klaudia Zwolińska. Drugie miejsce w Plebiscycie Przeglądu Sportowego trafiło do Igi Świątek, a na podium znalazł się jeszcze Wilfredo Leon.

7 godzin temu





![Gem, set, mecz i można świętować. Przeżyj to jeszcze raz [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6963a11d1ec9f5_76385473.jpg)










