Nikola Grbić trzy lata temu bywał krytykowany, gdy wyciągnął pomocną dłoń do Kamila Semeniuka. Teraz niektórzy nie rozumieją, dlaczego trener Polaków trzyma na ławce rezerwowych siatkarza, który niedawno po raz czwarty w karierze wygrał Ligę Mistrzów. I który w niedzielę był jednym z bohaterów wygranego 3:2 finału Ligi Narodów z reprezentacją USA.