Polacy wygrywają dziewiąty etap Rajdu Dakar. Spore zmiany w czołówce klasyfikacji generalnej

3 godzin temu

Za nami niezwykle emocjonujący, dziewiąty etap tegorocznego Rajdu Dakar. Zawodnicy przystąpili do kolejnego maratonu, co oznacza nieco inne zasady gry, niż zazwyczaj. Rywalizacja zakończyła się dubletem polskiego zespołu Energylandia Rally Team, co oznacza eksplozję euforii wśród polskich kibiców. Natomiast na tym ciekawostki się nie kończą. Pierwszą trójkę klasyfikacji generalnej całego rajdu dzieli w tym momencie zaledwie 1 minuta i 10 sekund.

Spis treści:

  • Etap dziewiąty – pierwsza część maratonu
  • Dublet polskiego zespołu
  • Zamieszanie w czołówce
  • Kto w najlepszej sytuacji przed jutrem?

Polacy wygrywają 9. etap Rajdu Dakar

13 stycznia rozpoczął się drugi już maraton w tegorocznym Rajdzie Dakar. Skoro świt zawodnicy opuścili biwak w Wadi Ad Dawasir i ruszyli na dojazdówkę. W okolicach godziny 8 czasu miejscowego pierwsze załogi ruszyły do rywalizacji na odcinku specjalnym o długości 410 kilometrów. Maraton wprowadza do walki nieco inne zasady gry. Zawodnicy muszą bowiem pamiętać o tym, iż po południu nie mają tradycyjnego biwaku z serwisem. Ich samochody nie trafią w ręce mechaników. Uczestnicy rajdu zostaną na pustyni i otrzymają tam namioty, śpiwory i racje żywnościowe. jeżeli ich maszyny wymagają napraw, muszą wykonać je samodzielnie.

fot. The Dacia Sandriders Content Pool

Niesamowitym tempem popisały się dziś załogi polskiego, rodzinnego zespołu Energylandia Rally Team. Eryk Goczał i Szymon Gospodarczyk wygrali etap, zaś Michał Goczał i Diego Ortega zajęli 2. miejsce. Podium skompletowali Toby Price z Armandem Monleonem. Nieco więcej straciła dziś ścisła czołówka klasyfikacji generalnej całego rajdu. Wynikało to m.in. z niezwykle skomplikowanej nawigacji, która pokonała niektórych faworytów. To właśnie konsekwencje ruszania na trasę etapu z samego przodu, kiedy niewidoczne są na niej ślady innych załóg.

Zmiany w czołówce

Nowymi liderami Rajdu Dakar 2026 są Nani Roma i Alex Haro. Na 2. miejsce awansowali Carlos Sainz oraz Lucas Cruz, natomiast 3. pozycję zajmują w tym momencie Nasser Al-Attiyah i Fabian Lurquin. Trzeba jednak podkreślić, iż pierwsze trzy załogi dzieli aktualnie zaledwie 1 minuta i 10 sekund. Nie trzeba nikomu tłumaczyć tego, iż na Dakarze taka różnica to tyle, co nic. Na 4. miejsce spadli Henk Lategan i Brett Cummings (+6:13), a na 5. Mattias Ekstrom i Emil Bergkvist (+11:19). Te załogi bardzo wyraźnie odczuły dziś co znaczy otwierać trasę dakarowego etapu. Niezwykle skomplikowana nawigacja oznaczała w ich przypadku spore straty czasowe.

fot. The Dacia Sandriders Content Pool

W środę odbędzie się druga część maratonu. Wydaje się, iż w dobrej pozycji do ataku znajdują się aktualnie Nasser Al-Attiyah i Fabian Lurquin. Załoga zespołu The Dacia Sandriders traci do liderów zaledwie 1 minutę i 10 sekund. Natomiast o ile Roma ruszy na trasę jako 8., Al-Attiyah przystąpi do rywalizacji dopiero jako 17. Pozycja startowa powinna w tym przypadku premiować kierowcę Dacii Sandrider, choć sytuacja Romy i Sainza wcale nie wygląda źle. Spodziewaliśmy się tego, iż maraton może rozstrzygnąć losy tegorocznego Rajdu Dakar. Na ten moment wszystko wskazuje jednak na to, iż ten maraton jeszcze bardziej skomplikuje sytuację.

Wyniki na 9. Etapie:

Dakar Rally

Wyniki po 9. Etapie:

Dakar Rally

Zdjęcia: The Dacia Sandriders Content Pool

Idź do oryginalnego materiału