Podopieczni Piotra Kobiereckiego do drugiej rundy eliminacji mistrzostw Europy U-17 byli losowani z czwartego koszyka, zatem nie mieli przed sobą łatwego zadania. Los skojarzył ich z Chorwacją, Irlandią oraz Słowacją. W pierwszym spotkaniu kadra z Zielonej Wyspy pokonała ich 3:0.
REKLAMA
Zobacz wideo Czy to był ostatni mecz Lewandowskiego? Kosecki: On jest zawsze tam, gdzie Polska go potrzebuje. Jest nie do zastąpienia!
Pewne zwycięstwo Polaków. Z Chorwacją powalczą o dwa awanse
Wysoka porażka sprawiła, iż w sobotę Biało-Czerwonych nie mogło zadowalać wyłącznie zwycięstwo ze Słowacją. Przypomnijmy, iż eliminacje do Mistrzostw Europy decydują równocześnie o tym, który zespół zagra na tegorocznych mistrzostwach świata. Ba, to choćby łatwiejsze zadanie, gdyż na mistrzostwa Starego Kontynentu awans wywalczy tylko zwycięzca każdej z siedmiu grup. Za to prawo gry na mundialu zdobędą wygrani grup, a także cztery ekipy z drugich miejsc, które będą miały najlepszy bilans punktów i bramek.
Biało-Czerwoni rozumieli tę zasadę, dlatego od początku ruszyli do ataku. Taka postawa gwałtownie została nagrodzona, gdyż już w czwartej minucie przed polem karnym faulowany był Hubert Smyrak. Wtedy do piłki podszedł Filip Buchta, który precyzyjnym strzałem na krótki słupek dał Polsce prowadzenie.
Polacy podwyższyli prowadzenie już po minucie, kiedy Zachary Zalewski przedarł się prawą stroną w polu karnym Słowaków. Tam zagrał płaskie podanie w piąty metr, które wykończył Bartosz Szywała.
Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ zmianie, ale po przerwie Biało-Czerwoni pokazali, iż nie mają zamiaru osiąść na laurach. Podobnie jak na początku meczu, Polska kolejny raz wyprowadziła dwa szybkie ciosy.
W 53. minucie Hubert Smyrak ponownie wywalczył faul, ale ten tym razem miał miejsce w szesnastce Słowaków, więc Polska otrzymała rzut karny. Do piłki podszedł Szywała, który po chwili cieszył się ze swojej drugiej, a ogólnie trzeciej bramki dla zespołu.
Po zaledwie trzech minutach od tej bramki Słowacja ponownie musiała rozpoczynać grę od środka. Tym razem Biało-Czerwoni popisali się dobrym pressingiem na połowie rywali, za pomocą którego odebrali piłkę. Ta trafiła do Adama Hańćko, na którym skupiła się cała słowacka defensywa. Dzięki temu piłkarz Korony Kielce mógł zagrać do Zalewskiego, który bez trudu ustalił wynik meczu na 4:0 dla Polski.
W tym samym czasie co mecz Słowacja - Polska, trwało spotkanie Chorwacji z Irlandią. Juniorzy z Bałkanów wygrali 2:0 i mają 6 punktów w tabeli. Taki rezultat sprawił, iż Polska i Irlandia w tabeli mają po trzy punkty i taki sam bilans bramek.
Oznacza to, iż Biało-Czerwoni we wtorek 31 marca zagrają z Chorwacją mecz, który będzie decydował aż o dwóch awansach: na mistrzostwa Europy w Estonii oraz mundial w Katarze.
Słowacja U17 0:4 Polska U17
Bramki: 0:1 Buchta (5'), 0:2 Szywała (7'), 0:3 Szywała (54'), 0:4 Zalewski (57')

2 godzin temu














