Polacy naprzeciwko siebie w meczu Bundesligi. Niemcy nie mieli złudzeń

2 godzin temu
FC Koeln w pierwszym meczu 20. kolejki Bundesligi pokonało 1:0 Wolfsburg. Spotkanie to interesowało polskich kibiców z dwóch powodów: Jakub Kamiński zagrał w barwach zwycięzców, Kamil Grabara bronił bramki pokonanych. Niemieckie media dość surowo oceniły reprezentantów Polski.
To nie był najlepszy wieczór w wykonaniu Polaków. Obaj nie zachwycili trenerów swoich drużyn, niczym specjalnym się nie wyróżniając. I takie też były oceny po meczu Koeln z Wolfsburgiem (1:0).

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki: Wracałem do Ekstraklasy i zanim zawiązałem sznurówkę, już naderwałem ścięgno



Kamiński lepszy na boisku, Grabara u dziennikarzy
Obaj Polacy generalnie są chwaleni za swoje występy w Bundeslidze. Wypożyczony z Wolfsburga do Koeln Jakub Kamiński znakomicie odnalazł się w ekipie trenera Lukasa Kwasnioka. Wyrósł na pierwszoplanową postać drużyny. We wrześniu ubiegłego roku podczas zremisowanego 3:3 spotkania z Wolfsburgiem strzelił ostatnią bramkę w 14.(!) minucie doliczonego czasu. Pokonał wówczas Kamila Grabarę, który także jest ceniony u naszych zachodnich sąsiadów. Sporo mówi się w ostatnim czasie o możliwym przejściu 27-letniego bramkarza do lepszego klubu.


W piątkowy wieczór obaj zagrali poniżej oczekiwań fanów, ale i pewnie swoich. Kamiński zszedł z boiska w 75. minucie, gdy zmienił go Said El Mala. Jak oceniły go niemieckie media?
"Wrócił na swoją ulubioną pozycję na lewym skrzydle, ale był przemotywowany. Często niepotrzebnie wdawał się w dryblingi i w związku z tym rzadko dostrzegał szanse na dobre podanie lub strzał. Zmieniony w 75. minucie, co było dla niego przedwczesne" - napisali dziennikarze z rundschau-online.de, przyznając Kamińskiego notę "4" (gdzie "1" - to bardzo dobra, "6" - bardzo zła), a więc najgorszą w zespole Koeln. Według portalu SofaScore 23-latek został oceniony na 6,8 (w 10-stopniowej skali), zaś "Bild Sport" przyznał mu notę "3", czyli "średni występ".



Kamil Grabara zaś w "Bildzie" dostał... jeszcze gorszą ocenę, bo "4", a więc jego występ przeciwko Koeln oceniono jako "słaby, poniżej oczekiwań". Jednak już w portalu SofaScore polski bramkarz miał notę wyższą od Kamińskiego (7,2). Z kolei niemiecki portal waz-online.de ocenił 27-latka na "3", uzasadniając tym, iż zaliczył "sensacyjną interwencję po strzale Ache", ogólnie zaś "był bezsilny przy golu na 0:1, a poza tym obronił wszystko, co stanęło mu na drodze".
W sobotę 31 stycznia w Bundeslidze odbędzie się większość spotkań w ramach 20. kolejki. Szczególnie interesująco zapowiada się starcie Eintrachtu Frankfurt z Bayerem Leverkusen. Początek o godzinie 15:30.
Idź do oryginalnego materiału