Po 10 latach wrócił do Polski. Oto co zobaczył. "Bardzo mnie zaskoczyła"

1 godzina temu
Prawie 10 lat - tyle minęło od transferu Bartłomieja Drągowskiego z Jagiellonii do jego powrotu do ekstraklasy, już w barwach innego klubu. Polski bramkarz przyznaje, iż postęp, jaki dokonał się w polskich klubach przez ten czas, zrobił na nim wrażenie. - Zwłaszcza o ile chodzi o jakość piłkarską - zauważył.
Bartłomiej Drągowski opuścił Jagiellonią latem 2016 roku i od tamtego czasu próbował sił w zagranicznych klubach: Fiorentinie (86 meczów), Panathinaikosie (72 mecze), Spezii (49 meczów) i Empoli (14 spotkań). Ze słów bramkarza wynika, iż transfer do Widzewa nie będzie krokiem w tył - polska liga rozwinęła się i jest znacznie lepsza niż dekadę temu.

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki: Grałem w ŁKS, ale wybaczcie mi – Widzew jest numerem jeden w Łodzi



Bartłomiej Drągowski: Widzew to wielki projekt
- Jest dużo jakości w naszym klubie. Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony tym, jak to wygląda teraz, o ile chodzi o jakość czysto piłkarską. W porównaniu do tego, kiedy jeszcze grałem w Polsce w Jagiellonii. Trzeba zrobić wszystko, żeby na każdy mecz być przygotowanym mentalnie. Chodzi w dużej mierze, żeby nasze głowy dojechały, bo jakość sportową mamy. jeżeli wszystko zagra, to naprawdę jesteśmy w stanie jeszcze o coś interesującego powalczyć w tym sezonie - mówił Bartłomiej Drągowski w rozmowie z TVP Sport.
Widzew w 18 rozegranych do tej pory ligowych meczach zdobył 20 punktów i zajmuje 15. miejsce w tabeli ekstraklasy. Tegoroczne występy ligowe zainauguruje 31 stycznia, gdy podejmie poprzedni klub Drągowskiego - Jagiellonię Białystok.
- Nie da się też ode mnie oderwać łatki byłego piłkarza Jagi i nie chciałbym, żeby ta łatka była odrywana. Tam się urodziłem, kibicowałem przez lata Jadze, mam z tym klubem wspaniałe wspomnienia, jestem też na pewno bardzo wdzięczny temu klubowi za to, jak mi pomógł w mojej karierze sportowej. Grał tam też mój tata… Od historii nie da się uciec. To na pewno będzie ciężki mecz pod względem mentalnym, ale też jestem profesjonalistą i gwarantuje, iż nie będzie taryfy ulgowej - mówił przed meczem Drągowski.


Bramkarz przyznał, iż do powrotu do Polski przekonały go kwestie rodzinne – jest ojcem dwóch synów - ale także sportowe. - Widzew to wielki projekt i klub z wielkimi ambicjami. Także idealnie się wszystko złożyło, iż tu ścieżkę i piłkarską, i tę pozaboiskową mogę rozwijać. To mnie przekonało - przyznał.



Zobacz też: Boniek wydał wyrok ws. Ekstraklasy. Tak widzi szanse Widzewa
Drągowski jest w tej chwili jednym z pięciu bramkarzy w kadrze Widzewa, obok Macieja Kikolskiego, Serba Veljko Ilicia, Jana Krzywańskiego i Antoniego Błockiego. Łódzka drużyna przed rozpoczęciem rundy wiosennej sprowadziła siedmiu piłkarzy za łączną kwotę przekraczającą 20 milionów euro.
Obok reprezentantów Polski – Bartlomieja Drągowskiego i Przemysława Wiśniewskiego - pozyskano powoływanego do drużyny narodowej Ghany Osmana Bukariego (ostatnio Austin FC), dwóch Duńczyków – byłego kapitana FC Kopenhaga Lukasa Leragera oraz podstawowego gracz norweskiego SK Brann Bergen Emila Kornviga, hiszpańskiego obrońcę Carlosa Isaaca (Cordoba FC) oraz Norwega Christophera Chenga (Sandefjord Fotball).
Idź do oryginalnego materiału