Bencic znajdowała się na fali wznoszącej. Już w okresie 2025 (pierwszym pełnym od czasu urodzenia dziecka) miała bardzo udane turnieje. Na początku 2026 roku jej forma wydawała się jeszcze wyższa. Była najmocniejszym punktem reprezentacji Szwajcarii w United Cup. Jej drużyna musiała uznać wyższość dopiero Polski w samym finale turnieju. 28-latka jednak wówczas i tak spisała się na medal, pokonując w trzech setach Igę Świątek.
REKLAMA
Zobacz wideo Mocne spięcie na linii Kosecki-Skorża. "Ty się, k***a, to przedszkola nadajesz!"
Bencic już poza Australian Open. To niebywałe, z kim przegrała
Szwajcarka w pierwszej rundzie Australian Open zrobiła swoje. Ograła Brytyjkę Katie Boulter 6:0, 7:5. W kolejnym meczu kibice oraz eksperci również spodziewali się jej łatwego zwycięstwa. Szczególnie iż Bencic mierzyła się z 19-letnią Nikolą Bartunkovą, która nie tylko debiutowała w Australian Open, ale w ogóle w turnieju rangi wielkoszlemowej. W poprzedniej rundzie Czeszka zaprezentowała się świetnie, ogrywając niespodziewanie Darię Kasatkinę, ale mało kto stawiał, iż poradzi sobie też z Bencic.
ZOBACZ TEŻ: Iga Świątek właśnie przeszła do historii! Jedyna na świecie
Tymczasem tak właśnie się stało. Po pełnym zwrotów akcji meczu Bartunkova triumfowała 6:3, 0:6, 6:4. Trzeba było przyznać, iż Bencic nie zagrała złego spotkania, ale trafiła na jeszcze lepiej dysponowaną rywalkę. 19-latka zaprezentowała naprawdę odważny tenis - popełniła co prawda więcej niewymuszonych błędów od Szwajcarki (25 do 15), ale też zanotowała znacznie więcej "winnerów" (40 do 25). Jej zwycięstwo było w stu procentach zasłużone.
Bencic zatem - mimo wielkich oczekiwań - pożegnała się z Australian Open już w drugiej rundzie. Bartunkova natomiast będzie próbować sprawiać kolejne niespodzianki. W następnym spotkaniu stanie w szranki z Elise Mertens, 21. rakietą świata.
Nikola Bartunkova - Belinda Bencic 6:3, 0:6, 6:4

2 godzin temu











