"Pogardliwe gesty" legendy reprezentacji Polski. Oto co pokazał do kibiców

1 miesiąc temu
Zdjęcie: Screenshot: https://x.com/marcin7196/status/1896248841067966599


Industria Kielce pokonała Wisłę Płock w meczu na szczycie Superligi, który jak zwykle obfitował w spore emocje. Te po ostatniej syrenie udzieliły się Krzysztofowi Lijewskiemu, czyli legendzie reprezentacji Polski i drugiemu trenerowi zespołu z Kielc. Szkoleniowiec "odgryzł" się kibicom gości gestami, które internauci nazywają "pogardliwymi" i "obraźliwymi".
W niedzielę 3 marca Industria Kielce zmierzyła się z Wisłą Płock w meczu na szczycie Superligi, który zwykle rozstrzyga o mistrzostwie Polski. Tym razem lepsi okazali się kielczanie, którzy wygrali 25:24. Oczywiście w Hali Legionów nie zabrakło emocji, a te udzielił się choćby legendzie reprezentacji Polski.


REKLAMA


Zobacz wideo Cyrk na MŚ w Trondheim! Monstrualne kombinezony Niemców. Geiger reaguje


Krzysztof Lijewski nie wytrzymał. Pokazał to do kibiców po meczu Industria Kielce - Wisła Płock
"Święta wojna", jak nazywany jest mecz między Kielcami a Płockiem, jak zwykle obfitowała w spięcia kibicowskie na trybunach. Fani obu zespołów słownie "wymieniali się uprzejmościami", obrażając siebie nawzajem i zawodników oraz sztaby szkoleniowe rywali. Po zakończeniu spotkania odpowiedział im Krzysztof Lijewski.


Drugi trener Industrii odwrócił się do kibiców gości i pokazał w ich kierunku gest gaszenia, czy strzepywania popiołu z papierosa. Wideo z tej sytuacji gwałtownie obiegło media społecznościowe i wywołało niemałą dyskusję. Według niektórych legenda reprezentacji Polski przesadziła z celebracją i prowokowaniem rywali.
"Trener pokazuje obraźliwe, pogardliwe gesty (gaszenie petów) w stronę płockich kibiców. Czy to jest normalne?" - zapytał Marcin, czyli internauta, który opublikował wideo w serwisie X. W komentarzach nie brakowało odpowiedzi.


"Trenerowi nie przystoi i nie powinien się tak angażować w przepychanki z kibicami, ale za taki gest nie powinien też być karany" - napisał jeden z komentujących. "Biorąc pod uwagę, iż "kibice" Płocka przez pół meczu śpiewali swoją główną przyśpiewkę, czyli "j***ć Kielce", to i tak delikatnie ich podsumował" - sugeruje kolejny.


"Sport" - czytamy w innym komentarzu, tłumaczącym Lijewskiego. "Takie zachowania należy właśnie eliminować ze sportu, bo to ze sportem nie ma nic wspólnego" - odpowiedział publikujący materiał wideo. Jak widać, zdania wobec zachowania Lijewskiego są podzielone.
Idź do oryginalnego materiału