Podolski traci cierpliwość w sprawie prywatyzacji Górnika

2 godzin temu

Saga związana z prywatyzacją Górnika Zabrze przypomina niekończącą się telenowelę. Choć prezydent miasta Kamil Żbikowski deklarował niedawno, iż proces jest bliski finału, Lukas Podolski – jedyny kandydat na nowego właściciela – patrzy na sprawę zgoła odmiennie, nie kryjąc przy tym frustracji.

Impas w Zabrzu. Podolski: To zmierza donikąd

Jeszcze na początku grudnia 2025 roku, kiedy Podolski nabył 8,3% akcji od Allianz Polska Services Sp. z o.o., stając się drugim po mieście największym udziałowcem, wydawało się, iż przejęcie pakietu większościowego przez jego spółkę to kwestia tygodni. Optymizm podsycał prezydent Żbikowski, który na styczniowej sesji Rady Miasta zapowiadał złożenie uchwały o sprzedaży klubu jeszcze w lutym.

– Prace nad prywatyzacją są na ukończeniu. Potrwają najdłużej do połowy lutego – zapewniał prezydent, tłumacząc jednocześnie, iż opóźnienia wynikają m.in. z zaszłości po poprzednich władzach i skomplikowanych kwestii majątkowych.

Tymczasem Lukas Podolski brutalnie zweryfikował te zapowiedzi w mediach społecznościowych.

Po kolejnym spotkaniu prywatyzacyjnym mam znowu wrażenie, iż to zmierza donikąd. Bardzo bym chciał, żeby termin lutowy był realny, ale wątpię…napisał zawodnik zabrzańskiego klubu na platformie X w czwartek.

Po kolejnym spotkaniu prywatyzacyjnym mam znowu wrażenie, iż to zmierza donikąd. Bardzo bym chciał, żeby termin lutowy był realny, ale wątpię…

— Lukas-Podolski.com (@Podolski10) January 22, 2026

Dzień później dodał kolejny wpis, w którym podkreślił, iż odpowiedzialność za obecny stan rzeczy nie spoczywa wyłącznie na prezydencie, ale na całym zespole ds. prywatyzacji i wiceprezydencie.

Widzę, iż po wczorajszym wpisie pojawiło się dużo komentarzy. Prywatyzacja to nie jest temat wyłącznie jednej osoby – Prezydenta. Urząd to również Wiceprezydent i ludzie w zespole ds. prywatyzacji… https://t.co/359gMfUzHg

— Lukas-Podolski.com (@Podolski10) January 23, 2026

Michał Siara w rozmowie z Meczykami przyznał, iż „granica cierpliwości została przekroczona”, a sam Podolski od pewnego czasu nie uczestniczy już choćby bezpośrednio w rozmowach.

– Nie możemy rozwijać się tak szybko, jakbyśmy chcieli. Dzisiaj staje pod znakiem zapytania cała nasza praca, którą włożyliśmy w ten klub – stwierdził Siara.

Dla Górnika, który mimo problemów organizacyjnych radzi sobie dobrze w Ekstraklasie, przedłużający się pat to bardzo zła wiadomość. Brak stabilnego inwestora prywatnego hamuje rozwój czy utrudnia planowanie transferów. Sprzedaż klubu miałaby w tym pomóc, tymczasem, jak zauważa Podolski, rozmowy zdają się zmierzać donikąd.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

  • Szczęśliwy koniec transferowej sagi? Dobre wieści dla Arki!
  • Problemy ŁKS. Zamiast transferów będzie odejście [NEWS]
  • Carlos Isaac z Widzewa: szczęśliwy zbieg okoliczności i coś jeszcze

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału