Lech Poznań udanie rozpoczął nowy sezon 2026/2027 udowadniając wszystkim, kto był najlepszy w rozgrywkach 2025/2026. Kolejorz zdobył drugie trofeum w 2026 roku, święcąc 7. krajowy Superpuchar w swojej historii i to na oczach prawie 38 tysięcy widzów.
ReklamaZ racji wygranej Kolejorza było wczoraj więcej plusów niż minusów. Pierwszym jest 22. trofeum w historii Lecha Poznań i 7. krajowy Superpuchar Polski, który Lech odzyskał po 10 latach. Poznaniacy są teraz rekordzistami tych rozgrywek. Żaden inny klub nie celebrował Superpucharu Polski aż 7 razy, który świętowaliśmy przy Bułgarskiej pierwszy raz od 11 lat, kiedy także udało się zwyciężyć w stolicy Wielkopolski rezultatem 3:1.
Lech Poznań odczarował wczoraj pucharowe rozgrywki u siebie. Po 7 porażkach, w tym 2 przegranych w Superpucharze Polski, wygrał pucharowy mecz z ekstraklasowiczem na własnym obiekcie po raz pierwszy od marca 2017 roku, gdy pokonał Pogoń Szczecin. Dnia 16 lipca 2026 roku Lech Poznań pokonał Górnika Zabrze po raz 50. Wygrał z nim 2. pucharowy mecz w historii, ale pierwszy u siebie (wcześniejsze 3 mecze przegrał), co również trzeba wyróżnić.
Warto także zwrócić uwagę na odrobienie strat w czwartkowy wieczór. Lech Poznań przegrywał 0:1, a jednak triumfował 3:1. Lechici odrobili straty dopiero 22. raz od sezonu 2015/2016. Wliczając wszystkie fronty, nasz bilans przy stanie 0:1 od lata 2015 wynosi 22-49-117, zatem po utracie gola na 0:1 nigdy nie jest łatwo.
Wczoraj niebiesko-biali wyglądali dobrze pod względem taktycznym, gdy prowadzili 2:1. Być może Lech trochę za gwałtownie się cofnął, co nie zmienia faktu, iż pokazał pragmatyczny i skuteczny futbol w defensywie. Górnik Zabrze, stosując atak pozycyjny, nie mógł się przebić. Poza jednym strzałem Khlana obronionym przez Mateusza Lisa oraz stałymi fragmentami gry nie umiał stworzyć większego zagrożenia, oddając wczoraj mniej strzałów od gospodarzy.
Udany debiut zaliczył Mateusz Lis, a także Terry Yegbe, który był jak ściana. Ghańczyk był nie do przejścia. Był szybki, zdecydowany w odbiorze, dobrze się ustawiał i miał pod kontrolą wszystko to, co działo się wokół niego. Bez wątpienia Yegbe porwał swoich kibiców na stadionie i przed telewizorami, mogąc święcić Superpuchar Polski jak dawniej jego rodak, Abdul Aziz Tetteh.
Wczoraj nie obyło się też bez minusów. Przede wszystkim strata Pablo Rodrigueza na połowie rywala zapoczątkowała kontrę przeciwnika, która w 14. minucie skończyła się trafieniem Khlana. Takich strat było więcej. Widoczne straty w pierwszej odsłonie notował także Antoni Kozubal, który był za to bardzo efektywny (gol + asysta). Wszystkie tego typu potknięcia napędzały w pierwszej połowie Górnika Zabrze, który miał okazje na gola na 2:0 lub na 2:1.
Po meczu trener zdobywcy tytułu Mistrza Polski i Superpucharu Polski, Niels Frederiksen, narzekał również na grę z piłką przy nodze. Rzeczywiście, ten element jest do poprawy. Wielu zawodników trochę za gwałtownie pozbywało się piłki lub nie wiedziało, co z nią zrobić, do kogo podać czy jak zagrać. Problemy, gwałtownie zauważone przez Frederiksena, miały wpływ na końcową statystykę posiadania piłki (po 50%).
Reklama(+) PLUSY MECZU Z GÓRNIKIEM 3:1
* Lech z Superpucharem!
* Odczarowane pucharowe rozgrywki
* Zwycięstwo mimo przegrywania 0:1
* Jubileuszowa wygrana z Górnikiem, pierwsza pucharowa u siebie
* Skuteczny, pragmatyczny futbol od gola na 2:1
* Udane debiuty nowych piłkarzy
(-) MINUSY MECZU Z GÓRNIKIEM 3:1
* Proste straty w I połowie
* Gra z piłką przy nodze
Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)















