Reid Battye spełnia żużlowe marzenie. Po przejściu z wyścigów szosowych, Australijczyk wreszcie dołączył do europejskich rozgrywek. Podopieczny Jasona Crumpa zanotował świetny występ na torze w Berwick, kiedy to pokonano Glasgow Tigers. Sobotni mecz z Workington Comets w ramach KO Cup przyniósł ze sobą jednak spore rozczarowanie. Battye brał udział w wypadku, przez który musiał się wycofać z zawodów.
Poznaliśmy diagnozę
Reid Battye świetnie spisywał się na Shelfield Park, gdzie przed trzecim swoim startem, mógł pochwalić się tzw. płatnym kompletem. W ósmym wyścigu doszło do poważnego upadku z udziałem Niklasa Holma Jakobsena i Australijczyka. Wynik zaliczono na 5:1, ale przede wszystkim Battye został wycofany z zawodów. Dzień później zabrakło go podczas meczu rewanżowego z Workington Comets, ale próżno było szukać informacji o stanie zdrowia.
Reid Battye w poniedziałek rozwiał wątpliwości na temat swojego zdrowia. Media społecznościowe zawodnika poinformowały o poważnym urazie. Australijczyk złamał kręg T7 oraz nos.
– Możemy potwierdzić, iż Reid Battye po sobotnim meczu złamał kręg T7, nos oraz zbite żebra oraz brodę. Złamanie kręgu było na tyle stabilne, iż Reid mógł opuścić szpital i wrócić do domu. Reida czeka przerwa w startach, ale zapewnia, iż wróci głodny jazdy dla Berwick Bandits – czytamy.
Przykry okres
Battye to kolejny zawodnik, który na początku sezonu w Wielkiej Brytanii mierzy się z kontuzjami. Charles Wright, Niels-Kristian Iversen, Tobias Thomsen czy Vinnie Foord również odczuli skutki rywalizacji na wymagających torach, z czego Iversen wrócił już na tor i pojedzie w meczu Hunters PSŻ Poznań. Ben Barker ponownie podnosi temat zmian ubezpieczeń w brytyjskim żużlu, co prowadzi do szeregu konkluzji.
Rohan Tungate (Ż), Reid Battye (B), Justin Sedgmen (N), Dayle Wood (C)












