Piskorz zabrał głos! Menedżer Polonii Piła ucina spekulacje i wyznacza jasny cel

speedwaynews.pl 2 godzin temu

Przejęcie sterów w Polonii Piła przez Pawła Piskorza okazało się prawdziwym strzałem w dziesiątkę. Szkoleniowiec wszedł do klubu niczym tornado, wstrząsnął zespołem, przeprowadził najważniejsze transfery i odmienił oblicze beniaminka. Efekty pracy nowego menedżera przyszły błyskawicznie, a pilanie z zespołu skazywanego na pożarcie przeistoczyli się w ekipę groźną dla wszystkich. Błyskotliwa postawa drużyny sprawiła jednak, iż wokół przyszłości opiekuna Polonii i samego klubu zaczęły mnożyć się rozmaite plotki.

Piskorz postanowił nie czekać na rozwój wypadków i wydał zdecydowane oświadczenie w mediach społecznościowych, przecinając wszelkie domysły dotyczące sezonu 2027. Nowy sternik pilan twardo stąpa po ziemi i nie zamierza tracić koncentracji przed decydującą fazą rozgrywek. Mimo iż kibice w Pile po ostatnich udanych występach zaczęli spoglądać w przyszłość z ogromnym optymizmem, menedżer jasno stawia sprawę i studzi rozpalone głowy, przypominając o priorytetach.

Chciałbym zdemontować pojawiające się informacje i spekulacje na temat mojej osoby i klubu na sezon 2027. Na ten moment najważniejszy jest jeden cel – utrzymanie Polonii! – przekazał stanowczo Paweł Piskorz w swoich mediach społecznościowych.

Cisza sprzymierzeńcem w budowaniu

Menedżer Polonii nie zamierza jednak ograniczać się wyłącznie do bieżących zadań na torze. Słowa Piskorza wyraźnie wskazują, iż w tle toczą się intensywne prace gabinetowe, które mają przynieść efekt w kolejnych rozgrywkach. Warunek jest jeden: beniaminek musi wykonać swoją robotę w walce o ligowy byt.

Jednocześnie mogę zapewnić, iż rozmowy cały czas są prowadzone, tak aby w przypadku utrzymania Polonia w kolejnym sezonie była jeszcze mocniejsza. Zarząd Klubu nie śpi i konsekwentnie pracuje. A cisza? Czasami cisza jest najlepszym sprzymierzeńcem. Najpierw wykonajmy swoją robotę. Reszta przyjdzie we właściwym czasie – podsumował sternik pilskiej ekipy

Piskorz już udowodnił, iż potrafi działać niezwykle skutecznie w zaciszu gabinetów. To właśnie jego zdecydowane ruchy i sprowadzenie w trakcie rozgrywek m.in. Andreasa Lyagera czy Michała Curzytka dały drużynie powiew świeżości oraz cenne punkty na zapleczu PGE Ekstraligi. Fani w Pile mogą być zatem spokojni – dopóki w park maszyn rządzi Piskorz, Polonia ma jasny plan i nie zamierza tanio sprzedać skóry.

Idź do oryginalnego materiału