Piłkarze bez pensji. Nieczyste gierki Sandecji w Klubie Kokosa

2 godzin temu

Nie tak dawno donosiliśmy o kontrowersyjnych praktykach stosowanych przez Sandecję Nowy Sącz wobec jej trzech, niechcianych już w klubie piłkarzy. Rafał Wolsztyński, Michał Rutkowski i Vojtech Kubista zostali zesłani do Klubu Kokosa i trenowali indywidualnie, głównie biegając bez konkretnego celu. To jednak nie wszystko.

Pierwszy z wymienionych dziś odpalił poważne działa, kierując je prosto w klub. Jak sugeruje na X Wolsztyński, Sandecja postanowiła nie wypłacać mu pensji, podczas gdy reszta drużyny dostaje swoje wypłaty na czas. Wprost takie praktyki klubu wytyka inny z piłkarzy, Michał Rutkowski: – Też miałem wstrzymane pensje, kolejny zawodnik również. Było to z premedytacją, żeby szybciej “zmotywować“ nas do podjęcia decyzji. Gdyby nie rodzina i chęć zostawienia tego cyrku za sobą, pewnie dalej biegałbym po ulicy między autami – napisał zawodnik.

Bolesne to jest nie otrzymywanie wynagrodzenia w czasie gdy obok cała drużyna otrzymuje i może zabrać rodzinę na obiad a dzieci na lody. Bardzo mi smutno o ile ktokolwiek jest w takiej sytuacji. To przykre usuwanie wpisów ma coś z tym wspólnego? @Arek_Aleksander pic.twitter.com/Y6qEB9NM9v

— Rafal Wolsztyński (@RWolsztynski23) February 18, 2026

Sandecja Nowy Sącz chciała przegonić piłkarzy. Postanowiła… nie płacić im pensji

O sprawie pisaliśmy w styczniu, kiedy wyszło na jaw, iż piłkarze trenują w trudnych warunkach i zostali odsunięci od zespołu. Teraz sprawa może nabrać choćby większego rozpędu, bowiem wstrzymywanie wypłat to już cios absolutnie poniżej pasa. Nie trzeba chyba specjalnie tłumaczyć, iż tak po prostu nie można sobie pogrywać.

– Chcę się dogadać i zostawić bardzo dużo pieniędzy w klubie, a mimo to odbijam się od ściany – przekonuje Wolsztyński, który przez cały czas nie rozwiązał kontraktu z Sandecją. Ten teoretycznie obowiązuje do… końca przyszłego sezonu. Stawka jest więc całkiem spora, mówimy o ewentualnej kilkunastomiesięcznej wypłacie, która według zapisów umowy należy się piłkarzowi.

Treningi o 7 rano. Czy Sandecja łamie reguły tworząc Klub Kokosa? [CZYTAJ WIĘCEJ]

Wcześniej zwracaliśmy też uwagę na fakt, iż Sandecja przy ewentualnej rozprawie z zawodnikami będzie raczej na straconej pozycji. Profesjonalne kontrakty są objęte odpowiednimi przepisami PZPN, które zakładają, iż bez wystąpienia szczególnych okoliczności piłkarz ma pełne prawo brać udział w zajęciach z drużyną.

W przypadku Wolsztyńskiego mówimy o graczu, który w rundzie jesiennej grał regularnie. W ubiegłym sezonie strzelał natomiast jak na zawołanie. Teraz, jak widać, jest w zupełnie innym miejscu, bo w klubie uznali, iż nie zasługuje choćby na udział w regularnych treningach.

CZYTAJ WIĘCEJ O POLSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

  • Wszystkie największe patologie w piłce nożnej w 2025 roku [PATOLIGA]
  • Jagiellonia ratuje się transferem Nahuela z Izraela. Fatalny pomysł…
  • Zaskoczenie miesiąca: UEFA ukarała Jagę, Lecha i Raków

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału