Legenda Niemiec przejechała się po mundialu. Jasne stanowisko ws. bojkotu

2 godzin temu
Mistrzostwa świata organizowane przez USA, Kanadę i Meksyk rozpoczną się już za cztery miesiące. Będzie to największy mundial w historii - 48 reprezentacji rozegra 104 spotkania. Wciąż jest jednak głośno ws. bojkotu MŚ, co spowodowane jest zachowaniem prezydenta USA, Donalda Trumpa. Krytycznie o wszystkim, co związane z tegorocznym mundialem, wypowiedział się Uli Hoeness - były sternik Bayernu.
Już za cztery miesiące w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku rozpoczną się piłkarskie mistrzostwa świata. Gospodarze zapowiadają wielkie emocje, co dziwić nie może - turniej będzie bowiem przełomowym wydarzeniem.


REKLAMA


Zobacz wideo Zabiegana Kowalczyk doceniona przez organizatorów igrzysk


Tegoroczne mistrzostwa świata będą największe w historii. Po raz pierwszy o ikoniczne trofeum powalczy aż 48 reprezentacji. Rekordowa będzie też liczba spotkań. Na amerykańskim mundialu kibice będą mogli obejrzeć 104 mecze - o czterdzieści więcej niż w poprzednich edycjach.


Uli Hoeness krytykuje poszerzenie MŚ
Poszerzenie turnieju finałowego nie podoba się Uliemu Hoenessowi. Mistrz świata z 1974 roku, a w latach 2009-2014 i 2016-2019 prezydent Bayernu Monachium uważa, iż poprzedni format turnieju był bardzo dobry. - Myślę, iż 32 uczestników to maksimum. Jakość meczów jest coraz słabsza, a ryzyko kontuzji rośnie. Wszystkie kluby zdają sobie z tego sprawę - stwierdził w wywiadzie dla "Bilda".
Zobacz też: Tak Włosi ocenili Zalewskiego po klęsce Atalanty w LM
Były działacz Bayernu skrytykował również przyznanie Pokojowej Nagrody FIFA Donaldowi Trumpowi. - To wydawało się nie na miejscu. Oczekuję, iż Gianni Infantino będzie zawsze stawiał piłkę na pierwszym planie, a wszystko inne traktował jako drugorzędne - uważa Hoeness. Prezydent USA został pierwszym nagrodzonym wspomnianym wyróżnieniem, a na szefa FIFA spadła ostra krytyka.


Bojkot mistrzostw? "Są inne organizacje"
Pomimo licznych kontrowersji i skandali związanych z prezydenturą Trumpa, Uli Hoeness nie popiera idei bojkotu mundialu, o który wnioskowała m.in. była minister spraw zagranicznych Niemiec, a w tej chwili przewodnicząca Zgromadzenia Ogólnego ONZ, Annalena Baerbock.
- To dla mnie historyczna bzdura. Dla mnie znaczące jest to, iż pani Baerbock była jedną z pierwszych, które chciały wciągnąć piłkę - tak, jak to było z Katarem - w walkę, której nie może rozwiązać. Są rządy, inne organizacje, które powinny zajmować się, w tym przypadku, Trumpem - stwierdził.


Tegoroczne mistrzostwa świata odbędą się w dniach 11 czerwca - 19 lipca. Do tej pory wyłoniono 42 drużyny, które zagrają w USA, Kanadzie i Meksyku. O jedno z sześciu pozostałych miejsc walczy reprezentacja Polski. Podopieczni Jana Urbana muszą przejść baraże - w półfinale pokonać Albanię, a w finale Szwecję bądź Ukrainę.
Idź do oryginalnego materiału