Pietuszewski tam już nie zagra. Tak go nazywają w Portugalii

2 godzin temu
Oskar Pietuszewski był jedynym z nowych piłkarzy, który nie został zgłoszony przez FC Porto do fazy pucharowej Ligi Europy. Wybór klubu z Portugalii padł m.in. na Thiago Silvę czy Seko Fofanę. Jeden z portugalskich dziennikarzy przekonuje, iż pominięcie Pietuszewskiego przy zgłoszeniach do list UEFA jest "naturalną decyzją". - Pietuszewski wydaje mi się być jeszcze dzieciakiem - komentuje Ricardo Cerqueira.
FC Porto zakończyło fazę ligową Ligi Europy w czołowej ósemce, co oznacza, iż zespół Francesco Farioliego zapewnił sobie awans do 1/8 finału i nie musi grać w play-offach. W czwartek zakończył się okres, w którym UEFA dawała klubom możliwość zgłoszenia nowych zawodników do fazy pucharowej. FC Porto zgłosiło trzech z czterech nowych piłkarzy - mowa o Thiago Silvie, Seko Fofanie i Teremie Moffim. Nie znalazło się miejsce dla Oskara Pietuszewskiego, za którego Porto zapłaciło 10 mln euro.

REKLAMA







Zobacz wideo Jan Urban wprost o sytuacji Oskara Pietuszewskiego: Wierzę w to!





Nie mają wątpliwości ws. Pietuszewskiego. "Wydaje się być to naturalne"
Brak nominacji dla Pietuszewskiego został szeroko skomentowany w portugalskich mediach. Do tej sprawy odniósł się np. Ricardo Cerqueira, ekspert dziennika "A Bola".
- Będzie niewielka rotacja w rozgrywkach europejskich. Myślę, iż był to naturalny wybór, bo Pietuszewski wydaje mi się być jeszcze dzieciakiem. Ma 17 lat, ma wielką jakość, gra świetnie i widać, iż przybył do klubu z bardzo wyraźną chęcią wykazania się i wykorzystania danej mu szansy. I te szanse będzie dostawał w lidze portugalskiej, w Pucharze Portugalii. Decyzja o pominięciu Polaka jest taką, którą akceptujemy i rozumiemy. Wydaje się być to naturalne - komentował dziennikarz.


Tak były piłkarz Porto nazwał Pietuszewskiego. "Szczerze mu życzę"
Pietuszewski będzie zatem miał okazję zagrać jeszcze maksymalnie 16 meczów w sezonie, zakładając, iż Porto dotrze do finału Pucharu Portugalii.
- Widziałem jego debiut z Vitorią. Bardzo obiecujący piłkarz, który pokazuje na boisku dużo ochoty do gry. Wiem, iż choć jego kariera w Portugalii się dopiero zaczyna, to kibice już reagują na niego z dużym entuzjazmem. Biorąc pod uwagę jego wiek, on ma wszystko, żeby się rozwinąć i żeby rosnąć. To już jest ekscytujące. Pietuszewski ma jeszcze wiele do poprawy. Szczerze mu życzę, żeby czerpał przyjemność ze swojego doświadczenia - mówił Eliaquim Mangala, były piłkarz Porto w rozmowie z weszlo.com.



Zobacz też: Podolski traci cierpliwość ws. Górnika. "Będzie miał dosyć"
Do tej pory Pietuszewski zagrał w trzech meczach Porto i wywalczył rzut karny w spotkaniu z Vitorią Guimaraes (1:0). Jego kontrakt z Porto jest istotny do czerwca 2027 r., ale gdy Polak będzie pełnoletni, to zostanie on od razu przedłużony.
Niewykluczone, iż Pietuszewski otrzyma swoją szansę w wielkim hicie przeciwko Sportingowi CP, który odbędzie się w poniedziałek o godz. 21:45. Aktualnie Porto jest liderem ligi portugalskiej z 55 punktami, a Sporting traci do swojego rywala cztery punkty.
Idź do oryginalnego materiału