Zimą Oskar Pietuszewski zamienił Jagiellonię Białystok na FC Porto. Portugalczycy byli zachwyceni jego postawą w "Dumie Podlasia", ale także grą w reprezentacji Polski do lat 21. W barwach "Smoków" 17-latek spisuje się świetnie. Można powiedzieć, iż wszedł do klubu z drzwiami i futryną, ponieważ w pierwszych dziesięciu meczach zanotował trzy gole i trzy asysty. W ostatnich pięciu spotkaniach zawsze przy swoim nazwisku zapisywał bramkę lub asystę.
REKLAMA
Zobacz wideo Pietuszewski w Premier League? Żelazny: Porto nie jest docelowym klubem. Nie wiem, gdzie jest jego sufit
Piątek z klasą o młodszym koledze. "Życzę mu tego"
W nagrodę Pietuszewski otrzymał powołanie do reprezentacji Polski. 26 marca Biało-Czerwoni zagrają w półfinale baraży o mundial przeciwko Albanii. W przypadku zwycięstwa pięć dni później rywalem naszego zespołu będzie Ukraina lub Szwecja.
Na zgrupowaniu utalentowany skrzydłowy będzie miał okazję spotkać się m.in. z Krzysztofem Piątkiem. Napastnik katarskiego Al-Duhail to zawodnik za którego w przeszłości płacono łącznie 77 mln euro. 30-latek z klasą wypowiedział się na temat Pietuszewskiego i potencjalnego pobicia przez niego tego wyniku.
- Życzę mu tego, bo ma ogromny potencjał. Mnie ten rekord nie interesuje, po prostu tak się życie potoczyło, iż kluby płaciły za mnie spore pieniądze. Ja życzę Oskarowi, by był jak najdroższym piłkarzem, bo zapowiada się świetnie, ale przed nim jeszcze długa droga. Teraz jest na fali wznoszącej, jednak w piłce są wzloty i upadki. W tym trudniejszym momencie będzie musiał umieć zachować spokój - podkreślił Piątek w rozmowie z TVP Sport.
Piątek przestrzega. "Może pojawić się forma zniżkowa"
Pietuszewski stał się bardzo popularny. W przeszłości Piątek miał swoje "pięć minut". w okresie 2018/19 zakontraktowała go Genoa. Polak był tak genialny, iż zimą znów zmienił klub i zasilił AC Milan. W barwach legendarnego zespołu także był skuteczny.
Później jednak jego kariera falowała, ale co istotne - nigdy nie potrafił nawiązać do swojego najlepszego okresu. Dlatego też Piątek, patrząc na skrzydłowego Porto, czuje respekt, ale jednocześnie twardo stąpa po ziemi.
- Nie życzę mu tego, bo mam nadzieję, iż zawsze będzie w wysokiej formie, ale w pewnym momencie może pojawić się forma zniżkowa. Porto jest wymagającym klubem i presja jest duża, ale jak będzie grał bardzo dobrze, to otrzyma oferty z dużo lepszych zespołów, z dużo lepszych lig, a tam presja będzie jeszcze większa. Ogromna. W młodym wieku, gdy wpadasz w słabszą formę, musisz uważać, by tej presji nie ulec. Mam nadzieję, iż chłopak ma dobrą głowę i sobie z tym poradzi. Po paru dobrych meczach w Porto w Polsce już są ogromne zachwyty - skwitował.

1 godzina temu












