Pietuszewski jest niemożliwy! Cały stadion wykrzyczał jego nazwisko

2 godzin temu
Oskar Pietuszewski znów błysnął w meczu ligi portugalskiej. 17-letni skrzydłowy zdobył ładną bramkę w ligowym starciu z Moreirense. Mało tego, po chwili w ciągu kilku minut mógł choćby ustrzelić hat-tricka!
- Oskar Pietuszewski! Czy on się kiedyś zatrzyma? Ależ seria Oskara. On każde takie podanie zamienia w złoto. Złote dziecko z Białegostoku trafia po raz kolejny w lidze portugalskiej mecz po meczu. Nie istotny rywal, ważne, iż w sieci. Nauczyli się kibice FC Porto jego nazwiska, bo będą je krzyczeć coraz częściej. Przyjęcie piłki, szybka decyzja i gol. Co dziś wymyślił przy kamerze? Ma coraz ciekawsze cieszynki - mówił komentator Eleven Sport, a kibice w Porto głośno wykrzyczeli nazwisko Pietuszewskiego, gdy ten trafił do siatki. Dla tego zawodnika to gol w trzecim meczu ligowym z rzędu (trafiał też w meczach z Benfiką i Aroucą).


REKLAMA


Zobacz wideo Oficjalnie jest walkower! Roj: Zgodzimy się, iż ta decyzja jest sprawiedliwa


Ależ gol Oskara Pietuszewskiego
Jak Pietuszewski zdobył gola? W 25. minucie dostał podanie w polu karnym na jedenastym metrze. Skrzydłowy przyjął piłkę i ładnym strzałem w długi róg, trafił do siatki. Bramkarz choćby nie drgnął.


Dzięki jego bramce gospodarze prowadzili już 2:0. Asystę przy jego trafieniu miał Victor Froholdt.


Chwilę później były piłkarz Jagiellonii Białystok mógł mieć już dwa trafienia. Spudłował jednak z piętnastu metrów w świetnej sytuacji, gdy strzelał praktycznie do pustej bramki. Mało tego - w 34. minucie Pietuszewski znów się pomylił w łatwej sytuacji, na szóstym metrze, mając przed sobą tylko bramkarza. Skrzydłowy strzelił nad poprzeczką i złapał się za głowę, nie dowierzając, jak mógł spudłować.


- Matko, jak on tego nie trafił. Chyba nie spodziewał się, iż jest tak blisko bramki - dodawał komentator Eleven Sports.
Zobacz także: Tak kibice przywitali Nawrockiego na meczu. Tego się nie spodziewał


Do przerwy FC Porto prowadzi z Moreirense 2:0. Pierwszego gola w 14. minucie zdobył Hiszpan Gabri Veiga.


jeżeli gospodarze utrzymają prowadzenie, to będą mieć siedem punktów przewagi nad Sportingiem, który jednak ma jeden mecz rozegrany mniej.
Idź do oryginalnego materiału