Śląsk Świętochłowice swój ostatni sezon przejechał w 2002 roku, przez co nie miał okazji do żadnych zagranicznych wojaży ligowych. Tym samym przed nimi pierwsze takie starcie w historii, kiedy to w niedzielę pojadą do Landshut na spotkanie z Trans MF Devils. Historyczne wydarzenie, ale zdecydowanym faworytem będą gospodarze tego spotkania.
Bolączka w Gnieźnie
Trans MF Landshut Devils zaczęli sezon od porażki w Gnieźnie. Z perspektywy wyniku, dziesięciopunktowa strata nie razi w oczy, ale w pewnym momencie Devils przegrywali aż dwudziestoma. Sporym problemem po stronie niemieckiego zespołu była postaw Erika Rissa, który zdecydowanie pojechał poniżej swoich oczekiwań. To samo tyczy się Kevina Wölberta, który nie potrafił pokonać młodzieżowców czerwono-czarnych. Dobra końcówka wówczas przyjezdnych to zasługa Kima Nilssona oraz Leona Flinta. Szwed zdobył piętnaście punktów, przy czym Brytyjczyk 11. Warto jednak podkreślić młodego Jana Konzacka, który w debiucie ligowym pojechał naprawdę dobre zawody. Zarzucić sobie wiele nie może również Mario Häusl. Największe pretensje można mieć zatem do dwóch krajowych seniorów.
Święto jakich mało
Powrót Śląska Świętochłowice do ligowych zmagań można nazwać wydarzeniem przełomowym dla tradycji żużlowych w tym mieście. Mnóstwo atrakcji, gości oraz zwycięstwo Śląska z Lokomotivem Daugavpils. Przykryło to oczywiście nieaktualne badania zdrowotne Bastiana Borke, którego godnie zastąpił Matteo Boncinelli, pokonując na dystansie Davida Bellego. Stabilny powrót do żużla zanotował Mateusz Tonder, co nie powinno nikogo dziwić. Polak w formie sprzed końca kariery, spokojnie byłby w czołówce krajowych seniorów Krajowej Ligi Żużlowej. Odbudowa Adriana Gały to już coś innego, co warto odnotować. Oczywiście to dopiero pierwszy mecz, ale dało się zauważyć znaczną poprawę względem zeszłorocznego powrotu dla Ultrapur Startu Gniezno. Do tego mocni młodzieżowcy – Leon Szlegiel i Jakub Breński, czyli na dobrą sprawę ligowe odrzutki.
Wyjazdy rządzą się swoimi prawami
Długi, twardy tor w Landshut od dłuższego czasu faworyzuje gospodarzy. Problem jednak pojawiał się przy słabszym kadrowo zespole, czy sporych awariach sprzętowych. W zeszłym roku choćby Speedway Kraków potrafili prowadzić w meczu ligowym, zaskakując wszystkich zebranych. Ten atut toru być może został poprawiony i Bawarczycy wreszcie zaczną dominować na swoim terytorium. Śląsk Świętochłowice natomiast nie przejechał jeszcze meczu wyjazdowego, ale na papierze mogą być skazani na znaczną porażkę.
Gospodarze pojadą bez Charlesa Wright, który przez cały czas leczy uraz barku. Michele Paco Castagna najpewniej zajmie jego miejsce, ponieważ został awizowany w składzie. Włoch po dobrym występie na koniec sezonu 2024, kolejny rok jechał zdecydowanie poniżej oczekiwań. Być może to jedna z ostatnich szans dla tego zawodnika.
Adrian Gała i Mateusz Tonder nie notowali zbytnio wybitnych wyników w Landshut. Wychowanek czerwono-czarnych wygrał przynajmniej jeden wyścig, gdzie Tonder maksymalnie zdobył jeden punkt w 2022 roku. Rune Thorst czy Bastian Borke nie mają większego doświadczenia z tym torem, podobnie jak Matteo Boncinelli. Na papierze faworytem są Trans MF Landshut Devils.
Mecz Trans MF Landshut Devils – Śląsk Świętochłowice odbędzie się w niedzielę 19 kwietnia o godz. 14. Portal speedwaynews.pl przeprowadzi relację LIVE z tego spotkania. Kliknij, aby zobaczyć układ par.
Awizowane składy na mecz Trans MF Landshut Devils – Śląsk Świętochłowice
Trans MF Landshut Devils:
9. Kim Nilsson
10. Erik Riss
11. Leon Flint
12. Michele Paco Castagna
13. Kevin Wölbert
14. Mario Häusl
15. Janek Konzack
16.
Śląsk Świętochłowice:
1. Adrian Gała
2. Mateusz Tonder
3. Bartosz Szymura
4. Rune Thorst
5.
6. Jakub Breński
7. Leon Szlegiel
8.
Sędzia: Paweł Michalak
Komisarz toru: Krzysztof Guz
Kevin Wolbert (Ż), Erik Riss (B)













